Wyświetlono posty znalezione dla słów: Szczególna ochrona pracy kobiet





Temat: Umowa o pracę na zastępstwo -pytanie
Zgodnie z obowiazujacymi przepisami kodeksu pracy kobiety w ciazy podlegaja
szczegolnej ochronie.Jednak ochrona ta niedotyczy pracownic zatrudnionych na
umowe zastepstwo.W takim biegu sprawy nie ma automatycznego przedluzenia umowy
na zastepstwo do 3 miesiaca po urodzeniu dziecka.Rozwiazuje sie ona bezwzglednie
na wszystko z uplywem konca umowy.

Zgodnie z art.177 k.p. obowiazuje ogolny zakaz wypowiadania umow o prace na czas
okreslony jak i innych umow o prace, w tym i na zastepstwo pracownicom w ciazy.

Podsumowujac pracodawca nie moze Pani wypowiedziec umowy o prace na zastepstwo z
powodu ciazy, a Pani jako pracownica podlega szczegolnej ochronie przez Kodeks
Pracy.W zwiazku z powyzszym naleza sie wszystkie bonusy jak przy standardowej
umowie o prace, z zaznaczeniem ze 02.2008 traci Pani status pracownika i w
zwiazku z tym wszystkie korzysci plynace z umowy o prace - brak urlopu macierz.




Temat: ciąża a likwidacja stanowiska
Egz77 nie wprowadziła Ciebie w błąd tylko zacytowała treść wyroku
sądu: "powiadomienie zakładu pracy o ciąży już po rozwiązaniu umowy o pracę
może mieć wpływ tylko na roszczenie o wynagrodzenie za okres pozostawania bez
pracy, nie ma natomiast znaczenia dla oceny nieprawidłowości rozwiązania umowy
o pracę."

a Ty piszesz: "jeżeli jednak pracodawca został powiadomiony o ciąży,
powodującej objęcie kobiety szczególną ochroną trwałości stosunku pracy JUŻ PO
ROZWIĄZANIU UMOWY, wynagrodzenie przysługuje od chwili powiadomienia".

Widzisz tu jakąś różnicę? W artykule cytowanym przez Ciebie zapewne powołano
się na wyrok sądu cytowany przez egz77.

> Niepotrzebnie wprowadziłas mnie w bład ze muszę dostarczyć zaświadczenie
> NAJPÓZNIEJ w ostatnim dniu wypowiedzenia, zeby mogło one być cofnięte.

Gdzie w przytoczonym przez Ciebie cytacie wynika, że wypowiedzenie powinno
zostać cofnięte?






Temat: ciąża a likwidacja stanowiska
No i wracam do tematu.
Od ostatniej Twoje porady przeczytałam mnóstwo artykułów. Co powiesz na to: "
jeżeli jednak pracodawca został powiadomiony o ciąży, powodującej objęcie
kobiety szczególną ochroną trwałości stosunku pracy JUŻ PO ROZWIĄZANIU UMOWY,
wynagrodzenie przysługuje od chwili powiadomienia". Okres ochronny rozpoczyna
się z chwilą zajscia w ciąże a nie dostarczenia zaświadczenia.
Niepotrzebnie wprowadziłas mnie w bład ze muszę dostarczyć zaświadczenie
NAJPÓZNIEJ w ostatnim dniu wypowiedzenia, zeby mogło one być cofnięte.
Pozdrawiam



Temat: Chyba opuscimy Irlandie ...
Hmmm
Nie znam dobrze Twojej sytuacji ale kobieta w ciąży jest pod ochroną szczególną
i w pracy TEŻ!!

Jestem zdziwiona, bo jakbyś pisała o ... Polsce a nie o Irlandii...

Też jestem w ciaży w 30tygodniu, mamy 7-latka w szkole, pracuje jedynie mąż
minimum ma teraz / h) i... dajemy rade!! Właśnie się przeprowadzamy do własnego
domu, jedynie depozyt wzieliśmy z "zapasów"...
Ja pracuje jako wolontariuszka w fundacji bo sie nudze w domu

Po Nowym Roku wchodzą PREFERENCYJNE kredyty dla MAŁŻEŃSTW kupujących PO RAZ
pierwszy dom lub mieszkania w IE. Wiem, bo znajomi czekają na ten czas. My
wynajeliśmy teraz dom, kupować nic tu nie zamierzamy, bo mamy plan wracać za
kilka lat...

Głowa do góry...
Też mam spuchnięte nogi i żylaki okropne, i jestem podziębiona..
Ale dziś pierwsza noc w nowym domu, jestem strasznie podekscytowana!!

Buziaki i głowa do góry!
www.futraki.blox.pl - My radzimy sobie właśnie tak
Trzymaj sie!
Iwka




Temat: Powrót do pracy po macierzyńskim
"Kobieta przebywająca na urlopie macierzyńskim korzysta ze szczególnej ochrony
jaką przyznaje jej kodeks pracy. Pracodawca, poza pewnymi wyjątkami, nie może
wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w tym okresie. Jeżeli kobieta po
zakończeniu urlopu macierzyńskiego wraca do pracy, nie jest już objęta
szczególną ochroną polegającą na ograniczonej możliwości pracodawcy rozwiązania
z nią umowy o pracę.

Pracodawca może zatem wypowiedzieć umowę o pracę bez względu na to w jakiej
sytuacji życiowej czy materialnej znajduje się pracownica. Należy jednak
pamiętać, że wypowiedzenie pracownikowi umowy o pracę winno zawierać wskazanie
przyczyny tego wypowiedzenia. Niepodanie tej przyczyny lub niewłaściwe jej
podanie stanowi naruszenie prawa i uprawnia pracownika do zwrócenia się do sądu
pracy z żądaniem odszkodowania lub przywrócenia go do pracy na poprzednich
warunkach, a gdy umowa jeszcze nie uległa rozwiązaniu ? Z żądaniem uznania
wypowiedzenie za bezskuteczne. (Kancelaria Adwokacka Nikiel i Zacharzewski
s.c.) "



Temat: koniec pracy i bezrobotna w ciazy
Witaj,

z tego co się orientuję wszystko zalezy od tego na jakim etapie
ciaży jestes; przeczytaj to co Ci napisałam ale oprócz tego
proponuję zebys zadzwoniła do inspekcji pracy; codziennie mają tam
dyżury i udzielają porad przez telefon

wpisz w google "inspekcja praca i nazwę swojego miasta" (albo
jakiegokolwiek) i pojawi Ci sie link do stronki

jak byłam w ciąży to kilka razydzwoniłam i mi pomogli

Umowę na okres próbny przekraczający miesiąc przedłuża się do dnia
porodu. Dotyczy to jednak wyłącznie sytuacji, gdy umowa ta
rozwiązałaby się po upływie 3 miesiąca ciąży. Kobiety w ciąży
podlegają szczególnej ochronie. Jednym z elementów tej ochrony jest
przedłużenie trwania z mocy prawa (automatycznie) umowy o pracę na
okres próbny przekraczający miesiąc. Nie dotyczy to jednak każdej
sytuacji.

Ogranicza się wyłączne do przypadku, gdy umowa rozwiązałaby się po
upływie 3 miesiąca ciąży (art. 177 par. 3 kodeksu pracy). Oznacza
to, że jeśli kobieta jest np. w 2 miesiącu ciąży i w tym czasie
przypada okres rozwiązania umowy o pracę, to umowa ta rozwiąże się.
To samo stanie się w przypadku, gdy kobieta została zatrudniona na
umowę na okres próbny krótszy niż miesiąc.




Temat: do znających prawo pracy?
najważniejsze to poinformowac pracodawce o ciazy i zuyskac zaswiadczenie o
ciazy od lekarza ginekologa (do zlozenia w kadrach). mam nadzieje, ze mowimy tu
o stosunku pracy (umowa o prace na czas nieokreslony), bo gdybys pracowala na
zlecenie, to nie ma o czym mowic. w przypadku umowy o prace na czas okreslony,
okres zatrudnienia ulega automatycznei przedluzeniu do czasu porodu (a de
facto, do konca urlopu macierzynskiego).
jak juz poinformujesz pracodawce, jestes kobieta w ciazy i podlegasz
szczegolnej ochronie - nie mozesz pracowac w porze nocnej, skraca sie twoj
dizen pracy, nie mozesz pracowac dlugo przy komputerze itp (tak, jak opisala
kolezanka w poprzedniej odp). pracodawca, wiedzac o twoim stanie ma obowiazek
zapewnic ci takie warunki pracy, by spelnic wymagania dot. twojej ochrony.
zawsze mozesz tez isc na zwolnienie (platne w 100%). gdubys miala jeszcze
jakies pytania, to chcetnie sluze,
pozdrawiam, k.



Temat: Mężatka znaczy gorszy pracownik?
po pierwsze jak nie wiesz to nie pisz.pracodwaca ma prawo pytac i o ciaze i o
dzieci jesli warunki pracy moga byc szczegolnie szkodliwe dla kobiet w ciazy a
to dotyczy wiekszosci prac:np cały dzien przed monitorem, cały dzien na
nogach , noszenie ciezkich pakunkow - sme widzicie.
po drugie pomysł z nagrywaniem jest całkiem chory, zreszta jak cały kodeks
pracy. moim zdaniem pracodawca ma prawo wybierac kogo chce zatrudnic, w koncu
to jego firma i jego odpowiedzialnosc.to włąsnie chore pzrepisy sparwiaja ze
pracodawcy boja sie kobiet- ta cała pseudo ochrona.słyszałyscie nowy pomysł
pisiorów?3 lata urlopu macieznyskiego...zadna firma kobiety juz nie zatrudni i
o to pisiorom własnie chodzi...
po trzecie pracowałem w sporej firmie i mezatki i matki były tam cenione ze
wzgledyu na stabilnosc i to ze poniewaz maja dziecko to bardziej im na parcy
zalezy. ale obecne prawodastwo faktycznie kobietom szkodzi a nie pomaga.



Temat: WCZEŚNIEJSZE EMERYTURY?
WCZEŚNIEJSZE EMERYTURY?

SUPER EXPRESS napisał:

> Od 1 czerwca pracodawca nie będzie mógł zwolnić pracownika, któremu do
emerytury brakuje cztery lata.

Do końca maja ochrona ta wynosiła tylko dwa lata, ale chronieni byli również
pracownicy, którzy mogli przejść na emeryturę wcześniej, np. pracujący w
warunkach szkodliwych lub szczególnych (np. dziennikarze), nauczyciele,
artyści, kolejarze, górnicy.

- Teraz czteroletnia ochrona obejmuje tylko kobiety, które mają ukończone 56
lat i przynajmniej 20 lat stażu pracy oraz 61-letnich mężczyzn z przynajmniej
25-letnim stażem - wyjaśnia Marek Wesołowski z Ministerstwa Gospodarki i
Pracy. - Nie ma już ochrony osób korzystających z wcześniejszych emerytur.<

Czy ktoś może potwierdzić ze 100% pewnością, że nie będzie 4-letniej ochrony
pracowników, korzystających z wczesniejszych emerytur ze względu na pracę w
szkodliwych warunkach?




Temat: powrót po urlopie macierzyńskim na inne stanowisko
powrót po urlopie macierzyńskim na inne stanowisko
Mam pytanie,może ktoś wie coś na ten temat.Jestem na urlopie macierzyńskim i
wracam do pracy 1 grudnia.Mój mąż pracuje w tej samej firmie.Oboje chodziliśmy
na tą samą zmianę-18 do 2 30.Z przyczyn naturalnych nie mogę wrócić na to samo
stanowisko bo nie mamy z kim zostawić córki.Chcę więc wrócić na inną zmianę
np.6 rano-najbardziej odpowiednia.Lecz mój pracodawca powiedział że nie mają
dla mnie wolnego stanowiska i muszę wrócić tylko i wyłącznie na 18.Ale to
niemożliwe.Nie stać mnie na to żeby się zwolnić.Poza tym poinformowałam ich z
ponad 3-miesięcznym wyprzedzeniem,żeby takie stanowisko się znalazło.Dziwi
mnie taka postawa zwłaszcza że nieraz przesuwali na inne stanowiska osoby
które tego chciały bez konkretnego powodu,a u mnie jest to konieczność.
Słyszałam,że kobiety po urlopie macierzyńskim są pod szczególną ochroną i mają
wiele praw.A więc czy mam prawo wrócić do pracy na inną zmianę jeżeli moja
sytuacja mnie do tego zmusza???Proszę o odpowiedż.



Temat: Współczesne cele feminizmu.
Współczesne cele feminizmu.
1. Prawna legalizacja morderstw dzieci nienarodzonych
2. Legalizacja rodzin patologicznych złożonych z przedstawicieli tej samej
płci
3. Umożliwienie tych chorobliwym związkom wychowywanie dzieci, dzięki czemu
uzyska się nowe pokolenie z pożądaną skazą umysłu, uznającą ten stan rzeczy
za normalny
4. Wyrażania ostrego zażenowania rekacjami odrazy rysującymi się na obliczach
osób, które zmuszane są do zachłystywania się widokiem dwóch całujących
się pedryli
5. Likwidacja kościoła, szczególnie katolickiego, bo ten nie jest
niebezpieczny dla zdrowia i życia, za to dla wypaczonej pierwotnej ideii
feminizmu
6. Tworzenie ogólnego chaosu i atmosfery bezradności jednostki poprzez
usuwanie i obalanie wszelkich autorytetów, a później kształtowanie jej wedle
własnych potrzeb
7. Wybiórcza walka o stanowiska pracy kobiet, głównie jest to problematyka
trudności awansowania z wicka na generalnego - dotyczy to 0,001% procenta
kobiet. Sprawy nizin np. pracownic supermarketów są tutaj mało ważne, poza
tym kolidują z interesem feministek, które tymi placówkami zarządzają.
8. Sprowadzenie roli mężczyzny do rangi pomocnika i służącego
9. Promocja chamskich i impertynenckich jednostek jak np. Dunin, Szczuka,
Środa, itd.
10. Ochrona pomorza, gdy do polskich portów zawija Langenort



Temat: Mamy !!! W jakich zawodach pracujecie???
Moj zawód wyuczony to prawnik,
wykonywany- prawnik
wymarzony - jak powyżej, z tym, że bardzo chętnie mogłabym już zmienić
dziedzinę którą się zajmuję, zrobić w końcu aplikację, a miejsce pracy
ostatecznie może pozostać, przynajmniej do urodzenia drugiego dziecka.

Tak przy okazji tego wątku nasunęła mi się jedna myśl. Moze z racji
wykonywanych zawodów mogłybyśmy sobie czasem pomagać. Sama bardzo chetnie, mogę
w miarę mozliwości i czasu odpowiadać na Wasze pytania, np. na szczególnie
ważne dla mam pracujących dotyczace prawa pracy, ochrony prawnej kobiet w
ciąży, czy karmiących itp.
Sama poszukuje lektorki angielskiego. Muszę w końcu doszlifować (jeśli jest
jeszcze co szlifować - tzn. taka kiepska a nie taka dobra)moją angielszczyznę.
A niestety nie mogę sobie pozwolić czasowo na regularny kurs po dwie godziny,
dwa razy w tygodniu. Dlatego takie indywidualne lekcje to dla mnie jedyne
wyjście. Może któraś z Was uczy angielskiego i ewentualnie Pozdrawiam



Temat: ciąża-praca-przedstawiciel-zwolnienie lekarskie
Nie wiem, czu kiedykolwiek przejechałaś 1500- 2000 km tygodniowo za
kierownicą?... A stan polskich dróg jaki jest wiadomo no i kultura jazdy.
Tak najbardziej to chyba tego się boję - zmęczenia (które w ciązy chyba nie
jest zbyt wskazane). Uwierz mi, że gdybym miała pracę "na miejscu" to na pewno
bym tak nie myślała o zwolnieniu. Wiem, że kobiety ciężarne pracują w różnych
warunkach ale jeśli mają mozliwość jakiegoś wyboru to chyba po rozpatrzeniu
wszystkich za i przeciw powinny podjąć indywidualną decyzję. Ciąża to czas
szczególnej ochrony więc tylko chcę się czuć bezpiecznie i spokojnie.
Pozdrawiam



Temat: Sypiając z wrogiem
krzysztof-lis napisał:

> > Jak dla mnie to była zwykła podpucha
>
> Znam lepsze rzeczy, które można robić przy komputerze dla przyjemności, niż
> trollowanie na forum.

Prawdę mówiąc trochę się rozczarowałam bo miałam o Tobie trochę inne
wyobrażenie.Myślałam,że jesteś facetem,który mimo wszystko potrafi otoczyć
opieką swoją kobietę szczególnie w tak ważnym wydarzeniu jaki z pewnością jest
poród.Kobieta w połogu jest wyjątkowo wrażliwa,potrzebuje poczucia
bezpieczeństwa i troski o nią,w połogu niektóre sprawy zupełnie inaczej się
widzi,daj jej teraz spokój,jest "pod ochroną" i zrób wszystko aby tak się czuła
bo może wpaść w depresję,potrzebuje stabilności,z czasem sama wyjdzie z
propozycją aby iść do pracy,będzie to dla niej odskocznia od domu i dziecka,
kiedy teraz nie będzie się czuła rozumiana stworzycie między wami
mur,komunikacja zacznie szwankować i kryzys gotowy.



Temat: PORÓD W DOMU
Nie polecam tego sposobu rodzenia kobiecie ktora rodzi po raz pierwszy.
Natomiast ostateczny glos nalezy do poloznej- jak ocenia ona pewnosc siebie
kobiety, jak jej sie wspolpracuje z polozna itp.
Ja sie boje szpitali. Kompletnie nie ufam szpitalnej atmosferze wiec ja powiklan
to sie balam w szpitalu, widzialam te stada gronkowcow odpornych na antyseptyki
nad moimi dziecmi itp. wiec dla mnie porod w domu ma same zalety.
Do szpitala mialam 5 minut. Nie balam sie powiklan. Rozmawialam na ten temat z
polozna i lekarzem i oboje mi powiedzieli, ze w szpitalu jest inna polityka- w
koncu sala do CC jest za rogiem. W zwiazku z tym nawet porod o ryzykownym
przebiegu (cos sie za wolno posuwa, kobieta nie wspolpracuje, KTG nieszczegolne
itp) sobie leci dalej naturalnie, bo jesli sie cos zacznie dziac to cesraka i
juz. W domu tak nie jest. jesli polozniej sie cokolwiek nie spodoba- sugeruje
szpital. Porod wbrew pozorom nie jest operacja blyskawicza i jest czas na reakcje.
Ja nie boje sie porodu jako takiego. Dobrze rodze sama- mam swoj rytm, mam
zafanie do wlasnych odczuc. Dla polozniej bylam dobrym przypadkiem do rodzenia w
domu- musiala mnie dogladac, nawet o parciu zadecydowalam sama. Ochrona krocza i
bach po ptokach- nie napracowala sie kobieta, nie bolalo mnie szczegolnie,
trwalo 2 godzinki.
Przy porodzie byl maz i polozna, dzieci przyjechaly po godzince na kolacje ))
ja zalatwialam przez fundacje Rodzic po ludzku.
Kosztowalo cos kolo 1000 zlotych, nie pamietam dokladnie.




Temat: ABORCJA co sądzicie?
Mialam juz nie pisac, ale przyszlo mi do glowy jeszcze jedno w temacie ustawy
zakazujacej aborcji. wszystkie sie tu chyba zgadzamy, ze powinno sie
uswiadamiac kobiety o antykoncepcji, o tym jakie sa mozliwosci oddanie dziecka
do adopcji, ze kobieta w ciazy (szczegolnie w trudnej sytuacji materialnej i
rodzinnej) powinna miec wsparcie i ochrone. Ja uwazam, ze gdyby aborcja byla
legalna, gdyby kobieta podejmujaca taka decyzje miala mozliwosc rozmowy z np.
psychologiem, moze okazaloby sie ze w jej sytuacji, to wcale nie jest tak jak
sie wydaje - tzn. ze to jest jedyne wyjscie. Moze otrzymalaby skutecznna pomoc
i wsparcie, moze dowiedzialaby sie, ze Maluszka mozna pozostawic w szpitalu (i
nikt jej za to nie zlinczuje) i oddac do adopcji. Moze ta bita i gwalcoana
przez wlasnego meza z np. siodmym dzieckiem w drodze otrzymalaby wreszcie jakas
pomoc, ktos by zauwazyl jej pieklo. Moze nastolatka zastraszona i zmuszona prze
rodzicow dowiedzialaby sie, jak moze sie bronic. Moze nie znajdywalibysmy wtedy
niemowlakow porzuconych w smietnikach. Uwazam, ze ustawa zakazujaca aborcji to
spychanie problemu do podziemia i niczego nie rozwiazuje. I godzi w
najubozszych, bo jak juz ktos powyzej napisal te co maja pieniadze i podjely
taka decyzje i tak usuna ciaze.
Ktos mi wytykal ze takie myslenie to podwojna moralnosc, gdy sama jestem w
ciazy i kocham swoje nienarodzone Malenstwo. Nie zgadzam sie. Jak juz wczesniej
napisalam moja ciaza to moja sprawa. A kazda kobieta odpowiedzialna jest za
siebie i zycie, ktore wlasnie w niej powstaje.




Temat: Sytuacja w szpitalu
O co chodzi w "starym" szpitalu nikt chyba nie wie.
Władze placówki chyba całkowicie pogubiły się w swoich działaniach.
Zwolnili cały personel, w pierwszej kolejności tych którzy podali szpital do
komornika o oddzyskanie uczciwie zarobionych pieniędzy, myśląc że bez problemu
znajdą chętnych na ich miejsce. A tu po fakcie okazało się że zamojski rynek
pracowników medycznych, szczególnie średniego szczebla, jest bardzo płytki i nie
ma komu pracować. Zdarzało się że ludzie wyrzuceni z pracy otrzymywali telfony
ze szpitala z prośbą o powrót do pracy. Niektórzy wrócili, ale wiele osób
uniosło się honorem i odrzuciło ofertę. Wiele pielęgniarek odeszło na emeryturę,
a te młodsze zaczynają masowo wyjeżdżac zagranicę (głównie do Włoch).
W tej chwili jest taka sytuacja że do pracy przyjmuje się pielęgniarki które nie
pracowały w zawodzie 5, lub więcej lat.
Dodam jeszcze że osobom przyjmowanym do pracy proponuje się zarobki na poziomie
najniższej krajowej pensji.
O tym że władze szpitala nie bardzo wiedzą co mają robić świadczy też fakt
zlikwidowania porodóki w starym szpitalu. Niby nic takiego się nie dzieje,
przecież w szpitalu "papieskim" jest super nowoczesna porodówka, ale wiele
kobiet zdecydowanie wolało rodzić w starym szpitalu. Twierdziły że jest tam bez
porównania lepsza atmosfera, i lepiej się tam czują. Nie wiem na ile ta decyzja
była decyzją "starego szpitala', a na ile udział miał w tym nowy, który pozbył
się w ten sposób konkurencji, ale pokazuje to że w podejmowaniu decyzji w
zamojskiej Ochronie Zdrowia najmniej ważne jest to co myślą o tym pacjenci.




Temat: Lekarzy - gdzie jest przysięga????????
niech to będzie moją odpowiedzią:

Art. 67.

1.Obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy
ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego.
Zakres i formy zabezpieczenia społecznego określa ustawa.
2.Obywatel pozostający bez pracy nie z własnej woli i nie mający innych środków
utrzymania ma prawo do zabezpieczenia społecznego, którego zakres i formy
określa ustawa.

Art. 68.

1.Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.
2.Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne
zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków
publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.
3.Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej
dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym
wieku.

w moim przypadku zdaje sie jest ważny punkt 2 artykułu 67 II rozdziału
Konstytucji RP z roku 1997 - jestem bezrobotna nie z własnej woli, ale mam
prawo do zabezpieczenia społecznego, czyli do ochrony zdrowia również - i w
dodatku ja za tę pomoc lekarska byłam gotowa zapłacic i to niemało (a właściwie
to moi rodzice byli gotowi zapłacić).




Temat: Zatrudnienie po macierzyńskim?
czarrrna napisała:

> A co w wypadku kiedy kobieta sama złożyła wymówienie za porozumieniem stron,
> przez cały 3-mies. okres wypowiedzenia pracowała i na wypowiedzeniu zaszła w
> ciążę. Czy pracodawca ma obowiązek przyjąc ją znów do pracy (wiem, że tak jest
> jeśli pracodawca zwalnia kobietę, a ta zachodzi w ciążę na wypowiedzeniu). Jak
> jest w tym przypadku? Czy może ZUS przejmuje świadczenia wobec takiego
pracowni
> ka?
> Z góry dzieki za odpowiedź.

Przypadek nietypowy, szczerze mówiąc.
Moim zdaniem ochrona zatrudnienia w tej sytuacji nie ma miejsca, bo to
pracodawca nie może wypowiedzieć umowy w okresie ciąży.
Szczególnie, że to porozumienie stron i w dodatku na Twój wniosek. Przecież nie
można Cię zmusić, żebyś pracowała, jeśli nie chcesz.
Jedna na 100% nie jestem pewna swojej odpowiedzi.
Próbuję się dodzwonić do inspekcji pracy, ale ciągle mają zajęte.
Spróbuj zadzwonić pod numer, który znajdziesz tu:
www.pip.gov.pl/html/pl/html/07070000.htm
Oni rozwieją Twoje wątpliwości ostatecznie.
Jeśli mi się uda dodzwonić, napiszę tu czego się dowiedziałam.

Jeśli zaś chodzi o zasiłki, ZUS oczywiście wypłaca je, jeśli prawo do nich
powstało nie później niż w 2 tygodnie po ustaniu zatrudnienia.



Temat: dzieci mogą być tylko narodzone - n/t
> Hmmm... to pogadaj z Bogiem.
> A jeśli nie wierzysz, miej pretensje do ewolucji.

Ciężko gadać z kimś, w kogo istnienie się nie wierzy.
A do bezwolnego procesu ewolucji ciężko mieć pretensje.

> Poza tym kobieta nie jest niezdolna do pracy przez 9 miesięcy
> - nie przesadzaj (to zależy zresztą od pracy).

Rozmawiałeś kiedyś z taką kobietą? Gwałconą przez męża, w zasadzie samotnie
wychowującą gromadkę dzieci? Śmiałbyś ją pouczać, mówić do czego jest, a do
czego nie jest zdolna?

> To jest sprawa wydolności gospodarki, oraz partnera.
> Za marny system, albo marnego partnera nie należy karać dziecka.

Tysiące dzieci są dzień w dzień karane za niewydolną gospodarkę i złych
rodziców. Czemu akurat zygotom ma być przyznane szczególne prawo ochrony przed nimi?
To właśnie jest "życie", humbaku. Życie, którego nie sposób opisać w prostych
"bo to kwestia partnera" czy "życie jest najważniejsze".




Temat: ABORCJA co sądzicie?
"Mialam juz nie pisac, ale przyszlo mi do glowy jeszcze jedno w temacie ustawy
zakazujacej aborcji. wszystkie sie tu chyba zgadzamy, ze powinno sie
uswiadamiac kobiety o antykoncepcji, o tym jakie sa mozliwosci oddanie dziecka
do adopcji, ze kobieta w ciazy (szczegolnie w trudnej sytuacji materialnej i
rodzinnej) powinna miec wsparcie i ochrone. Ja uwazam, ze gdyby aborcja byla
legalna, gdyby kobieta podejmujaca taka decyzje miala mozliwosc rozmowy z np.
psychologiem, moze okazaloby sie ze w jej sytuacji, to wcale nie jest tak jak
sie wydaje - tzn. ze to jest jedyne wyjscie. Moze otrzymalaby skutecznna pomoc
i wsparcie, moze dowiedzialaby sie, ze Maluszka mozna pozostawic w szpitalu (i
nikt jej za to nie zlinczuje) i oddac do adopcji. Moze ta bita i gwalcoana
przez wlasnego meza z np. siodmym dzieckiem w drodze otrzymalaby wreszcie jakas
pomoc, ktos by zauwazyl jej pieklo. Moze nastolatka zastraszona i zmuszona prze
rodzicow dowiedzialaby sie, jak moze sie bronic. Moze nie znajdywalibysmy wtedy
niemowlakow porzuconych w smietnikach. Uwazam, ze ustawa zakazujaca aborcji to
spychanie problemu do podziemia i niczego nie rozwiazuje."

To są bardzo mądre słowa e-rubi.
Pozdrawiam.




Temat: Mięśniaki - cd. pomocy!
Mięśniaki - cd. pomocy!
Dziewczyny, proszę o pomoc. Szczególnie te z doświadczeniem z mięśniakami.
Nasłuchałam się tyle czarnych wizji, że zanim znowu spotkam się z lekarzem,
to chyba wykończe się nerwowo. Wiem, że mięsniaki powodują problemy z
zajściem w ciążę i problemy z donoszeniem czyli leżenie w szpitalach z
kroplówkami - tak wynika ze statystyk. Ale czy:
1. trzeba bewzględnie całą ciążę leżeć? Czy może dzięki pomocy leków
mogłyście być aktywne np. praca, prowadzenie auta itd.
2. czy z racji leżenia nie mogłyście uczestniczyc w szkole rodzenia?
3. czy wolno ćwiczyć (ćwiczenia dla kobiet w ciąży, ćwiczenia z epi-no)?
4. jak potem wygląda poród? przecież nie ćwiczone od kilku mięsięcy mięśnie
(z powodu leżenia) nie są tak sprawne.
5. czy z powodu obecności mięśniaków odsyłano Was do specjalistycznych
szpitali, czy też mogłyście rodzić w dowolnie wybranym szpitalu?
6. czy obecność mięśniaków wyklucza możliwość porodu do wody?
7. czy te mięśniaki powodują jakieś dodatkowe dolegliwości czy w ciąży i przy
porodzie o jakich ja w tej chwili nie mam pojęcia?
8. czy mięśniaki wpływają na np. wydłużenie porodu lub na brak możliwości
ochrony krocza, brak możliwości wyboru pozycji parcia itd.?
Tylko proszę, nie krzycznie na mnie, jeśli przeoczyłam istniejący już wątek z
takimi pytaniami.



Temat: hej Halino,hej dziewczyno......
hej Halino,hej dziewczyno......
jak donosi moja lokalna prasa Zarzad Gminy od kilku lat jest meczony roznymi
zadaniami niejakiej Haliny P. Kobieta ta jest plaga lekarzy i
urzednikow.twierdzi ona ,ze jest chora i nietylko niezdolna do pracy ale zna
przyczyny swojej choroby,mimo lekarskiej bezsilnosci w postawieniu diagnozy.
jej choroba objawia sie w ogolnym zlym stanie zdrowia,ktorego powody Halina
sama odkryla.W zwiazku z tym,opierajac sie na roznych paragrafach prawa o
srodowisku naturalnym,ochrony ludzi przed napromieniowaniem i karta praw
czlowieka oraz ustawie o niepelnosprawnych za jakas sie ona poczuwa,zada:
natychmiastowego zabezpieczenia jej mieszkania przed promieniowaniem
pochodzacym z telefonow komorkowych,masztow przekaznikowych,urzadzen domowych
kabli zakopanych w ziemi w poblizu jej mieszkania itp.jednoczesnie zada od
Zarzadu,by zapewniono mieszkancom mozliwosc poruszania sie po ulicach,bez
narazania sie na promieniowanie.Szczegolny nacisk kladzie w kolejnym juz
pismie na swoje mieszkanie,gdyz promieniowanie nie pozwala jej na
rehabilitacje i powrot do zdrowia.pietnuje tez lekarzy nie majacych wiedzy w
tej dolegliwosci raz przypomina ,ze jednoczesnie walczy o prawa wszystkich
mieszkancow.
Bezposrednim efektem jej walki jest wiele pytan skierowanych do
mnie .Sasiedzi pytaja mnie ,jak w PL radza sobie wladze lokalne z takimi jak
Halina ?
odpowiedz moja krotka i lakoniczna:olewaja.zadowolila prawie wszystkich.
Przeciez nie opowiem ,ze w PL co 10 czlowiek to nawiedzony i majacy moce
nieziemskie oraz mogacy zainstalowac "specjalne" filtry itp,ktore sam
wymyslil.




Temat: Czy to wszystko, to moja wina ???????????
Nigdy, w życiu ............
Z tym nie ma problemów - mam taką prace - a poza tym zawsze jeżdże z tymi
samymi ludźmi a ona ich bardzo dobrze zna, szczegolnie jedną zktóra się
przyhaźni - więc mam całodobową ochrone :) - a poza tym nigdy bym jej zdradził -
bardzo ja kocham - jest wspaniała kobietą



Temat: praca na wypowiedzeniu a ciąża...
tak,tak..kobiety w ciazy sa pod szczegolna ochroną>Nawet jesli dopiero co
podjelas prace i dowiedzialas sie,ze jestes w ciąży -jesli masz umowe na okres
probny (ale dłuższy niz miesiąc)pracodawca automatycznie musi przedluzyc z tobą
umowę do rozwiazania



Temat: normy i akord w ZPCh.
Niestety, kwestia norm jest dość skomplikowana. Jako Integracja
wystąpiliśmy z pytaniem o to do Państwowej Inspekcji Pracy -
odpowiedź poniżej.
Patrząc ma praktykę działania różnych ZPCHr-ów rzeczywiście mam
wrażenie, że niewiele się różnią od zwykłych zakładów pracy.

2. Czy w przypadku zatrudniania niepełnosprawnych pracodawca może
przewidzieć pracę na akord? Czy istnieje możliwość wystąpienia do
Państwowej Inspekcji Pracy z prośbą o sprawdzenie czy narzucone
przez pracodawcę normy nie są zbyt wygórowane?
Obowiązujące przepisy prawa nie zabraniają zatrudniania osób
niepełnosprawnych w akordowym systemie wynagradzania za pracę.
System akordowy powinien opierać się na normach pracy i akordowych
stawkach płacowych. Normy pracy, stanowiące miernik nakładu pracy,
jej wydajności i jakości, mogą być stosowane, jeżeli jest to
uzasadnione rodzajem pracy. Ustalane są przez pracodawcę. Przy
ustalaniu norm pracy dla osób niepełnosprawnych pracodawca jest
obowiązany zachować szczególne normy czasu pracy tych osób
wynikające z ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji
zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (Dz.
U. nr 123 poz. 776 z późn. zm.) oraz wymagania przepisów dotyczących
minimalnego wynagrodzenia za pracę. Obowiązany jest także zachować
normy wydatku energetycznego określone w przepisach dotyczących
zatrudniania kobiet i młodocianych.
Normy pracy są rodzajem norm pozaprawnych. Mimo, że ich poziom ma
bezpośredni wpływ na wynagrodzenie pracownika, nie są one traktowane
przez Kodeks pracy jako element umowy o pracę. Państwowa Inspekcja
Pracy nie jest organem upoważnionym do oceny prawidłowości
normowania pracy. Przepis art. 262 §2 pkt 2 Kodeksu pracy wyłącza
również spod właściwości sądów pracy spory dotyczące stosowania norm
pracy. Spór dotyczący stosowania lub zmiany norm pracy winien być
rozstrzygany przy zastosowaniu przepisów ustawy z dnia 23 maja 1991
r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych (Dz.U. nr 55, poz. 236 z późn.
zm.).
Ustalanie norm pracy wiąże się z przeprowadzeniem badań procesów
pracy oraz różnego rodzaju pomiarów, w tym wydatku energetycznego.
Dlatego też w sprawach dotyczących prawidłowości ustalenia norm
pracy można zwrócić się do właściwego instytutu badawczego, np.
Centralnego Instytutu Ochrony Pracy- Państwowego Instytutu
Badawczego.




Temat: wydłużenie wieku emerytalnego kobiet
Gość portalu: tora napisał(a):

> emes-nju napisał:
>
> > Z tego powodu ciagle jakas kobieta robi mi wyklady
>
> ?
>
Jak moja kobieta (ona o mnie mowi moj facet - wyrazenie bez negatywnych
konotacji) spotka sie ze swoimi kolezankami to czuje sie tak jakbym musial
odpowiadac za wszystkie dyskryminacyjne zbrodnie facetow od Grunwaldu
poczawszy :-(

>
> > Skoro ma byc rownouprawnienie to WE WSZYSTKIM! Nie wybiorczo.
>
> jesteś pewien?

Bezapelacyjnie!!!
>
>
> Rownouprawnienie
> > w przyjmowaniu do pracy, ale juz brak rownouprawnienia jezeli chodzi o
> > odchodzenie z pracy na emeryture. I to w sytuacji, kiedy mezczyzni zyja
> krocej.
>
> Nie ma równouprawnienia w przyjmowaniu do pracy.

A co sie dziwisz? Prawo pracy chroniace interesy kobiet (pewnie nawet slusznie -
nie jestem kobieta) zniecheca do zatrudniania kobiet - pewnie na tym ma
polegac ich ochrona. Powyzej pewnej ilosci zatrudnionych MUSZE np. miec pokoj
dla matki karmiacej (koszty). Kobieta moze zajsc w ciaze, a zapewniam Cie, ze
to obciaza budzet malej szczegolnie firmy poteznie. Bo najpierw urlop
maciezynski, a potem opiekunczy. W tym czasie na dobra sprawe nie moge nikogo
zatrudnic na jej miejsce bo nie bardzo bede mogl tego kogos potem zwolnic -
znowu prawo pracy.

To nie dyskryminacja - to myslenie w kategoriach ekonomicznych. Skoro prawo
czyni prace kobiet mniej oplacalna dla pracodawcy to naturalnie wybiora
mezczyzne.

Zeby nie bylo do mnie pretensji to oswiadczam, ze u mnie w firmie jest tyle
samo kobiet co i mezczyzn (wylaczajac wlascicieli - facetow).
>
>
> Mezczyzni zyja krocej m. in. z tego
> > powodu, ze musza dluzej i ciezej pracowac w celu utrzymywania zdrowszych i
>
> > mlodszych od nich emerytek :-)
>
> Jeżeli kobiety będą przechodzić później na emeryturę to mężowie będą
> musieli jeszcze więcej i ciężej pracować, żeby je utrzymać.
> Na jaką pracę może liczyć większość kobiet po, powiedzmy 50-tce?
>
>
Mezczyzni tez nie bardzo w tym wieku znajda prace. Bezrobocie dotyka i jednych
i drugich... Pisalem juz: wczesniejsze emerytury nie sa rozwiazaniem problemu
bezrobocia. Co najwyzej nastepuje zmiecenie smieci pod dywan (bezrobotny staje
sie emerytem)! Bo wieksza ilosc wczesniejszych emerytow obciaza budzet co
powoduje zwiekszanie kosztow pracy, a tym samym spadek zatrudnienia. I tak w
kolko.



Temat: Rozwiązanie umowy o pracę???
do mergurka
Po pierwsze umowa na czas określony nie wygasa tylko rozwiązuje się z upływem
czasu na który była zawarta. Wygasa tylko w szczególnych przypadkach o których
mówi art. 63 do 67 kodeksu pracy.
Jeśli chodzi o ochronę kobiet w ciąży to pracodawca może Ci wręczyć
wypowiedzenie gdy, cytuję art. 177:
"§ 4. Rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę za wypowiedzeniem w okresie
ciąży lub urlopu macierzyńskiego może nastąpić tylko w razie ogłoszenia
upadłości lub likwidacji pracodawcy. Pracodawca jest obowiązany uzgodnić z
reprezentującą pracownicę zakładową organizacją związkową termin rozwiązania
umowy o pracę. W razie niemożności zapewnienia w tym okresie innego
zatrudnienia, pracownicy przysługują świadczenia określone w odrębnych
przepisach. Okres pobierania tych świadczeń wlicza się do okresu zatrudnienia,
od którego zależą uprawnienia pracownicze."
czyli pracodawca nie może Ci wypowiedzieć umowy nawet jeśli jest to umowa na
czas określony.
§ 3. art 177 który zacytowałam mówi o tym że jeśli umowa min. na czas określony
uległaby rozwiązaniu po upływie 3 m-ca ciąży zostaje przedłużona do dnia porodu,
czyli chodzi tu o to że jeśli np. zaszłabyś w ciążę w lipcu, a umowę na czas
określony miałabyś podpisaną do 31.08. to nie zostałaby ona automatycznie
przedłużona do dnia porodu ponieważ w momencie rozwiązania tej umowy (z upływem
czasu na który była zawarta) nie byłabyś jeszcze w 3 m-cu ciąży.
Jeżeli jesteś w 2 m-cu ciąży i np. masz umowę na czas określony do 31.10. to
zostanie ona oczywiście przedłużona do dnia porodu. Możesz już powiedzieć o tym
fakcie szefowi bo nie może on takiej umowy wypowiedzieć.




Temat: Vatycan atakuje panstwo swieckie
Gość portalu: Pytak napisał(a):

> Spoznili sie o kilka lat panowie z Watykanu. Ten numer
> nie przejdzie w panstwach demokratycznych. Watykan jest
> autorytetem wylacznie dla ciemnogrodzian z krajow
> Trzeciego Swiata. Jego pieski maja juz niewielkie
> mozliwosci.

Niewielkie?

Dziesiec minut temu w kanadyjskiej telewizji pokazali skutki tych mozliwosci.

Donosze uprzejmie, ze zarowno premier Kanady Jean Chretien oraz prawdopodobny
jego nastepca (Chretien idzie w przyszlym roku na emeryture) Paul Martin
oswiadczyli, ze sa katolikami i nie uznaja takich malzenstw, chociaz od strony
prawnej moze to wygladac inaczej.

Rowniez w tym samym dzienniku pokazano Busha, ktory wyraznie oswiadczyl, ze
malzenstwo jest to zwiazek kobiety i mezczyzny, co reszta szarakow bez mowienia
im o tym przez telewizje wie instynktownie i wprowadza w zycie. Dlatego
przeciez istniejesz tumanie, jeden z drugim. Nie ma to zadnego zwiazku z
ideologia swiatlych politykow. Tylko samiec z samica moze miec potomstwo.

Biedny - wierzy wciaz w bociany :)

Szermowanie pojeciem "kraje demokratyczne" jest glupie. To nie ma nic do
rzeczy. A tak nawiasem - wiekszosc spoleczenstwa amerykanskiego czy
kanadyjskiego jest okrutnie konserwatywna. Jest tylko pod pantoflem ekonomii,
ktora narzuca poprawnosc. Ludzie boja sie narazac bo kazdy chce miec prace i
zyc. Prywatnie te spoleczenstwa sa okropnie zacofane i wciaz rozmnazaja sie
tradycyjnie, nie droga ustaw parlamentarnych. Dzieci sa pod szczegolna ochrona
i maja ogromny popyt.

Obrazanie jakiegokolwiek panstwa i jego funkcjonariuszy jest przestepstwem.
Watykan jest panstwem. Rowniez przesladowania religijne sa karane. Wiec
podpisuj sie wlasnym nazwiskiem i nie chowaj sie za zaslonka. To swiadczy o
tchorzostwie, zaplowko.

Poza tym zapisy w kodeksach a moralnosc to calkiem rozne sprawy. W Polsce
demokratycznej z prawie doskonalym prawem prawa czlowieka i obywatela sa
nagminnie lamane. Najwieksi zbrodniarze i zlodzieje chodza w chwale bo rzekomo
niezalezne sady nie zdejmuja im wiencow laurowych. Tak jest na calym swiecie.

Zaraza nie zna granic. Przyjdzie czas, ze zdechnie to zaklamanie. Moze z nami
wszystkimi, niestety...

Anna Kozlowska
Ottawa
akozlowska@sympatico.ca



Temat: Moja koleżanka jest regularnie podtruwana w pracy
W zakładach opieki zdrowotnej, w szkołach i placówkach oświatowo-wychowawczych
oraz w pomieszczeniach zakładów pracy i innych obiektów użyteczności publicznej
palenie wyrobów tytoniowych poza pomieszczeniami wyodrębnionymi i odpowiednio
przystosowanymi jest obligatoryjnie zabronione (art. 5 ustawy z 9 listopada
1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów
tytoniowych, DzU z 1996 r. nr 10, poz. 55 ze zm.).

Od połowy 2003 roku zmianie uległy przepisy dotyczące bezpieczeństwa i higieny
pracy regulujące kwestie palenia w pracy. Od tego czasu pracownicy mogą palić
jedynie w wyodrębnionych i odpowiednio na ten cel przygotowanych
pomieszczeniach- tzw. palarniach, lub jeżeli palarni nie ma, muszą wychodzić na
zewnątrz.

Kobieta nie ma prawa palić w pokoju, jeżeli koleżanka sobie tego nie życzy.Za
koleżanką stoi prawo, które szczególnie pracodawca powinien przestrzegać.

Moim zdaniem twoja koleżanka, powinna spokojnie i szczerze porozmawiać, że dym
tytoniowy jej przeszkadza, że nie chce wdychać papierosów.Jeżeli pracodawca to
osoba inteligetna ( dba o pracowników ), to nie będzie już paliła papierosów w
pokoju.Z drugiej strony można się spodziewać " jak ci się nie podoba to
wypad".W tej sytuacji pozostaje jej, albo rzeczywiście się zwolnić, albo
powiadomić okręgowy inspektorat pracy o łamaniu prawa pracy przez
pracodawce.Jeżeli na skutek palenia papierosów przez pracodawce, doznasz
uszczerbku na zdrowiu, to twój pracodawca będzie musiał ci zapłacić wysokie
odszkodowanie.Z koleji jeżeli inspekcja pracy zareaguje stanowczo, to twoja
koleżanka wejdzie w konflikt, z którego trudno będzie jej wybrnąć, co zaowocuje
tym że już nie wytrzyma psychicznie i sama się zwolni - sytuacja patowa dla
mnie.




Temat: obrażanie dzieci
Obrazanie i bicie dzieci!!?Trzeba było powiedzieć:
"Nameja" twierdzi "Ale to rzeczywiście trochę śmierdzi )"
ze oportunistyczne,stoickie podejscie polskiego
spoleczenstwa od 1989,do tematu prawa dziecka i kobiety
w Polsce "smierdzi"?

Czy tez twoja bojazn o twoja kariere i twoj strach
konstruktywne argumenty za i przeciw,dla dobra dzieci,
prezentowac?

Informacje o prawach dzieci,ochrony ich egzystencji,
zabezpieczen dla matek,ojcow,celem unikniecia
bicia,ponizania dzieci,obrazania itd zawarte
sa juz w wyjatkowo dobrych przepisach prawnych
prawa rodzinnego i cywilnego w Niemczech.
Nie wspominam o prawie karnym.

Tutaj Prokurator Generalny Niemiec,przed laty,
otrzymal "zaproszenie" do wypowiedzenia umowy
o prace,jak tylko przedstawil,swoje prywatne
poglady,ze "klapsy na d..,po rekach(ze sladami)
po twarzy(ze sladami),po glowie dziecka,
po szyji,po plecach,wstrzasanie krzyczacymi dziecmi,
wulgarne odnoszenie sie do dzieci nie jest znowu
takie zle.Ten inteligentny prawnik,otrzymal
nie tylko wypowiedzenie ale i sprawe karna.

Oczywiscie kruk krukowi oka....

Czy jeszcze ktos ma odwage byc oburzonym,
ze dzieci w Polsce i nastepne pokolenie poprzez
"rodzinne sankcje"jest na raty likwidowane????
Mam na mysli was w tym temacie i w tym Forum.

Konsekwencja zmiany przepisow prawnych
bedzie zmiana mentalnosci w Polsce.

To osiagneli Niemcy a szczegolnie po zjednoczeniu.
Zaznaczam ze moja "profesja" jest calkowicie
politycznie neutralna.
______________________
To wlasnie tutaj za Odra,szczegolnie w Berlinie,
tysiace kobiet z dzieckiem,czy tez z dziecmi,
ktore kupuja w Polsce dzieciom paszporty i bilety w jedna strone
i ratuja swoje zycie i prosza tutejsze Sady o pomoc
prawna.Nie tylko z powodu rodzinnego.

Szczegolnie w poniedzialki i czwartki Polaska Ambasada,
stara sie jak moze aby dla takich kobiet i ich
dzieci dokumenty pozalatwiac.
Tak samo wytykanski,katolicki,po polsku,Caritas.
Pomagaja jak moga.

Wy nie widzieliscie pradopodobnie pobitych
przez ojcow,polskich dzieci,w wieku szkolnym.

Domy matek z dziecmi potrzebuja poparcia
i pieniedzy.Kazda wasza pozytywna reakcja,
w mediach dla dzieci,kobiet ,ratuje
zycie dzieci,nawet przed morderstwem na raty.

Zaznaczam nie tylko z tak zwanych rodzin patalogicznych.

Bezprawie wzgledem dzieci a moze lagodniej,
"obrazanie dzieci"musi sie w Polsce zakonczyc.

Polska to ludzie nie rzad.

Protestujcie,piszcie i badzmi serdeczni
dla siebie i wlasnych rodzin.
Serce i rozum:cytat z tego Forum




Temat: Konstytucja EU JEST socjalistyczna. Sprawa jest
Konstytucja EU JEST socjalistyczna. Sprawa jest
na tyle ważna, że wytłumaczę to w oddzielnym wątku.
Art. I-3 ust. 3 stanowi, że "Unia działa na rzecz trwałego rozwoju Europy,
którego podstawą jest zrównoważnony wzrost gospodarczy oraz stabilność cen,
społeczna gospodarka rynkowa o wykokiej konkurencyjności zmierzająca do
pełnego zatrudnienia (...)" To są cechy gospodarki SOCJALISTYCZNEJ.
Stabilność cen można zapewnić WYŁĄCZNIE CENTRALNYM STEROWANIEM, pełne
zatrudnienie przerabialiśmy w PRL - bo tworzy się FIKCYJNE miejsca pracy.
Pełne zatrudnienie działa przeciw wolnemu rynkowi pracy.

Dalej śmieć blebledzi o ochronie socjalnej. Ochrona socjalna, czyli zasiłki,
czyli kolejny atrybut socjalizmu połączony z wysokimi podatkami oraz
ubezpieczeniami, bo inaczej tego nie da się zrealizować. Wicie rozumicie -
złupi się osoby inteligentniejsze, bardziej wykształcone, pracowite, aby
dofinansować leniów i nieudaczników. Czysty socjalizm.
W art. II-74 ust. 2 unia narzuca "bezpłatną" naukę OBOWIĄZKOWĄ. Czyli znów
wszyscy pracujący, którzy woleliby dzieciom zapewnić szkoły prywatne, zrzucą
się na obowiązkowe, kiepskie szkoły. Program nauczania i poziom kadry
nauczycielkskiej - narzucone odgórnie. To już nie socjalizm, to komunizm.
W art. II-76 uznaje się wolność prowadzenia działaności gospodarczej, zgodnie
z prawem Unii oraz ustawodastwami i praktykami krajowymi. Innymi słowy - niby
wolność, ale można narzucić prywatnemu restauratorowi odgórnie wielkość
porcji, jej kaloryczność oraz wymusić zakaz palenia - mimo, że zarówno
właściciel, jak i goście kopcą jak smoki. KOMUNA!
Wszyscy są równi wobec prawa, ale to dotyczy tylko ludzi. Kobiety, dzieci i
homo są traktowani w sposób szczególny. To już nie komuna, tylko rak.
Oczywiście, dzieci mają BEZWGLĘDNY zakaz pracy. Czerwonoskóry woli, żeby
dziecko kradło czy prostytuowało się (no pewnie, że woli, bo korzysta z usług
smyka), niż pozwolić dziecku na uczciwą pracę.
I tak dalej, i tak dalej, panno patience i panie dokowski.
Teraz już rozumiecie, czemu bubel prawny pt. eurokonstytucja jest
socjalistyczna, czy potrzeba wam dalszych przykładów?



Temat: Zatrudnienie po macierzyńskim?
kocio-kocio napisała:

> czarrrna napisała:
>
> > A co w wypadku kiedy kobieta sama złożyła wymówienie za porozumieniem str
> on,
> > przez cały 3-mies. okres wypowiedzenia pracowała i na wypowiedzeniu zaszł
> a w
> > ciążę. Czy pracodawca ma obowiązek przyjąc ją znów do pracy (wiem, że tak
> jest
> > jeśli pracodawca zwalnia kobietę, a ta zachodzi w ciążę na wypowiedzeniu)
> . Jak
> > jest w tym przypadku? Czy może ZUS przejmuje świadczenia wobec takiego
> pracowni
> > ka?
> > Z góry dzieki za odpowiedź.
>
>
> Przypadek nietypowy, szczerze mówiąc.
> Moim zdaniem ochrona zatrudnienia w tej sytuacji nie ma miejsca, bo to
> pracodawca nie może wypowiedzieć umowy w okresie ciąży.
> Szczególnie, że to porozumienie stron i w dodatku na Twój wniosek. Przecież
nie
>
> można Cię zmusić, żebyś pracowała, jeśli nie chcesz.
> Jedna na 100% nie jestem pewna swojej odpowiedzi.
> Próbuję się dodzwonić do inspekcji pracy, ale ciągle mają zajęte.
> Spróbuj zadzwonić pod numer, który znajdziesz tu:
> www.pip.gov.pl/html/pl/html/07070000.htm
> Oni rozwieją Twoje wątpliwości ostatecznie.
> Jeśli mi się uda dodzwonić, napiszę tu czego się dowiedziałam.
>
> Jeśli zaś chodzi o zasiłki, ZUS oczywiście wypłaca je, jeśli prawo do nich
> powstało nie później niż w 2 tygodnie po ustaniu zatrudnienia.

W tzw. międzyczasie dodzwoniłam się do Inspekcji.
Powiedzieli, że jeśli wystąpisz z wnioskiem o cofnięcie tego dokumentu,
pracodawca ma obowiązek to zrobić, ale jeśli nie wystąpisz z tym wnioskiem,
umowa rozwiąże się z dniem wskazanym w poprzednim piśmie.

Dorota




Temat: Drogie mamusie -jak się zabezpieczacie?
Hej,

z wielu ksiazek onkologicznych, poza tym nawet w necie mozna sie tego szybko doszukac.

"Rak jajnika jest nowotworem szczególnie niebezpiecznym. Nie powoduje wyraźnych objawów do czasu, gdy choroba jest już bardzo zaawansowana i prowadzi zazwyczaj do śmierci kobiety. Kompleksowe badania wykazały, że stosowanie antykoncepcji hormonalnej zmniejsza ryzyko zachorowania na raka jajnika o 40% (wg niektórych autorów nawet do 65%). Ochrona jest tym skuteczniejsza, im dłużej przyjmuje się pigułki - chociaż efekt ten występuje już po półrocznym stosowaniu i utrzymuje się przez kilkanaście lat od czasu zaprzestania. Przyczyny takiego działania nie są do końca wyjaśnione. Przypuszcza się jednak, że mają one związek z czasowym zahamowaniem owulacji (jajeczkowania)."
www.federa.org.pl/publikacje/biuletyn/biul2/antyhorm.htm
Wejdz sobie na wyszukiwarke i poszukaj jeszcze.

W Lodzi jak wejdziesz do ksiegarni medycznej na Piotrkowskiej, to jest tam polka z onklogia ginekologiczna i w kazdej ksiazce jest podane, ze osoby zagrozone rakiem jajnika powinny kilka lat zazywac pigulki lub po 30 roku zycia jak juz urodza dzieci poddac sie usunieciu jajnikow.
Czy je usuniesz czy bedziesz jesc pigulki, to na jedno praktycznie chyba wyjdzie. Chodzi o to, aby one byly w stanie uspienia i nie pracowaly.
Im wczesniej kobieta ma miesiaczke i im pozniej wchodzi w okres meopauzy, a do tego jesli nie ma dzieci, to tym wieksze ryzyko raka jajnika, bo te jajniki dluzej pracuja zaczynajac np. pracowac dwa lata wczesniej niz u innych dziewczynek, a konczac swoja prace tez kilka lat pozniej niz u innych kobiet.
W czasie ciazy jajniki odpoczywaja, zahamowany jest cykl owulacyjny, podobnie jak w czasie przyjmowania pigulek.
POZdr.




Temat: ZIELONI 2004 poczerwienieli..
ZIELONI 2004 poczerwienieli..
albo przynajmniej powinni... ze wstydu!

$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$

Porozumienie wyborcze Zielonych 2004 i SDPL
Deklaracja Przewodniczących Zielonych 2004 oraz Przewodniczącego SDPL i
Przewodniczącego Unii Pracy z dnia 31 maja 2005 r.

Przewodniczący Zielonych 2004 Magdalena Mosiewicz i Dariusz Szwed oraz
Przewodniczący Socjaldemokracji Polskiej Marek Borowski i Przewodniczący Unii
Pracy Andrzej Spychalski stwierdzają bliskość celów programowych partii, a
szczególnie:

dążenie do sprawiedliwości i spójności społecznej, m.in. poprzez wyrównywanie
życiowych szans dzieci i młodzieży, gwarantowane dzięki nowoczesnemu
systemowi edukacyjnemu; ograniczanie rozwarstwienia i wykluczenia społecznego
oraz realizację gwarantowanej przez Konstytucję społecznej gospodarki
rynkowej.

przekonanie, że w interesie państwa leży wzmacnianie społeczeństwa
obywatelskiego poprzez dostęp do informacji, kontrolę instytucji publicznych,
autentyczne konsultacje społeczne oraz przekazywanie jak największej ilości
zadań organizacjom pozarządowym,

uznanie, że demokracja oznacza zapewnienie równych praw i rzeczywistych szans
mężczyznom i kobietom, osobom wierzącym i niewierzącym, większości i
mniejszościom, co oznacza m.in. konieczność zmiany restrykcyjnego prawa do
przerywania ciąży oraz prawo do związków rejestrowanych dla wszystkich
dorosłych osób, które wyrażą taką wolę,

odpowiedzialne podejście do problemu zdrowia i bezpieczeństwa publicznego
poprzez realizację konstytucyjnej zasady zrównoważonego rozwoju, ochronę
przyrody, zrównoważony rozwój obszarów wiejskich, rozwój transportu
zbiorowego, politykę energetyczną opartą na oszczędzaniu energii i
odnawialnych źródłach energii,

przekonanie, że podstawę stosunków międzynarodowych powinien stanowić
multilateralizm proponowany przez Unię Europejską, zapobieganie konfliktom i
aktywna polityka rozwojowa,




Temat: Cudzoziemcy mówią po polsku.
Moj byly (Amerykanin, z duzym zacieciem uczyl sie polskiego), "kochanie"
wymawial zawsze jak "cocaine" - niereformowalny.

Byly kolezanki (Holender) uczyl sie przyslow polskich, stracil zapal po trzech,
i od tej pory wszystko bylo "jak wilk" - od "glodny jak wilk". W Polsce kazdy
kierowca "jezdzi jak wilk"! Acha, odmiana rzeczownikow to makabra - facet
stwierdzil, ze w knajpie latwiej mu powiedziec piec razy "jedno piwo" niz
wymyslac, jak sie wyraz zmienia przy liczebniku piec.

Praca domowa 1 (uzywal slownika i ukochanej)

Sobota była dla mnie i dla całego Gdańska dziwnym dniem.Natalia i jej siostra
Alicja chciały pójść na zakupy.Oczywiście ja tego nie chciałem.Ale poszedłem z
nimi, bo potrzebowały ochrony.I bardzo dobrze że poszedłem z nimi!Stare miasto
Gdańska wydaje się bezpieczne, ale za fasadą wielu sklepów kryło się duże
niebezpieczeństwo.Z powodu tego cyrk jest w mieście, jest dużo niebezpiecznych,
dużych i brzydkich niedźwiedzi i wilków.Przed każdym sklepem stało przynajmniej
dwadzieścia!Po Polsku dopilnowałem, że panie mogły robić zakupy
bezpiecznie.Dyskutowałem z dzikimi zwierzętami długo i bezsensownie o wyjątkach
i polityce.Tymczasem Tala i Ala mogły robić w każdym sklepie to co każda
kobieta robi kiedy robi zakupy: oglądać i nie kupować nic!Ten dzień był bardzo,
bardzo, bardzo wyczerpujący.Już o szesnastej godzinie przegrałem walkę ze
snem.Mam nadzieję że nigdy już nie doznam takiego dnia.

Praca domowa 2

Sobota będzie dla mnie ważnym dniem.W ubiegłym tygodniu byłem bardzo często w
szkole.I kiedy nie byłem w szkole, musiałem wiele godzin studiować żeby
przygotować bardzo trudne lekcje.One są bardzo wyczerpujące.Szczególnie od
czasu kiedy rozmawiamy o czasie dokonanym, w czasie przeszłym jak również i w
czasie przyszłym.Po takim chaotycznym tygodniu potrzebuję bardzo spokojną
sobotę.W sobotę prawie nic nie będę robić.Wstanę późno.Będę długo jeść
śniadanie.Potem pójdę znowu do łóżka.Potem będę rozkoszować się długim
obiadem.Następnie będzie czas na porządną drzemkę.Wieczorem zjem to i owo, i
przeczytam gazetę.Skończę ten pożyteczny dzień z dużym, zimnym piwem.Pójdę
wcześnie spać.Ta sobota jak właśnie opisałem, jest idealną sobotą przed moim
czwartym i ostatnim tygodniu jako uczeń w Sopockiej Szkole Języka
Polskiego.Ponieważ w tym ostatnim tygodniu będziemy uczyć się jeszcze dużo
wyjątków...



Temat: W czasie porodu zgodzic sie na naciecie krocza?
Michalku33..dziękuję!Mam za sobą 23 lata pracy z rodzącymi.Różnych
doświadczeń...prowadziłam swoją szkołę rodzenia,przyjmowałam porody w
domu,wspieram mamy karmiące...robię wiele rzeczy,których tak naprawdę nie muszę
robić.Takich jak ja jest wiele.Pewnie są też takie,co do których nie chciałabym
się wypowiadać.....tak jest wszędzie,w każdym zawodzie.Chociaż wydaje mi się,że
położnictwo to szczególna "działka" Dla mnie ma coś wspólnego ze
sztuką,rzemiosłem,jest czymś,czym się żyje.Nie da się "odwalić dniówki" i
zapomnieć.To sie przeżywa.Wraca do domu i analizuje,czy dobrze,co można było
zrobić inaczej,czy może coś zrobiłam nie tak,może to ja jestem winna,jeśli były
problemy.Przeszłam różne trendy i zalecenia.To co raz jest na fali za chwilę
jest złe.dfziewczyny czytają,uświoadamiają sobie różne cuda,a ja muszę się
dostosować,spełnić ich oczekiwania a równoczesnie nie uczynić im krzywdy...
jest sporo spraw kontrowersyjnych.
Zdaniem lekarzy i częściowo z wlasnych doświadczeń moglabym to potwierdzić,że w
wielu przypadkach nadmiernej ochrony krocza,na skutek dłuższego przez to II
okresu porodu zdarzają się obfite krwawienia(zmęczenie macicy?).
Po potrodach wodnych podobnie.Ciepła woda powoduje lepsze ukrwienie tkanek,stąd
większe krwawienie
Tak możnaby mnożyć różne przyklady...ale po co.Ważne jest wypośrodkować i
podejść do sprawy odpowiedzialnie i z sercem.Można wiele sprobować robić z
pacjentkami chętnymi do współpracy a nie z takimi,które tylko mają pretensje i
wymagania i są z gory źle nastawione do położnej,bo taka jest MODA.
Moda na to,że szpitale są be,położne be i niedouki,lekarze be i łapówkarze.
Chcąc wrocić do porodu naturalnego trzeba trovchę unaturalnić swoje życie.Z
biurka do auta,z auta przed TV,chipsy i hamburger....a potem chcemy być jak
kobiety z buszu,to coś nie tak.Nasze życie odeszło od natury,powrót do niej nie
ma być powrotem do selekcji naturalnej.Kiedyś wszystko szło zgodnie z
naturą,zgodnie z nią kobiety poroniły połowę ciąż,część dzieci nie przeżyło do
końca pierwszego roku życia a te co przetrwały to były.Żadna z was nie chce
tego.Chcemy,żeby każda ciąża kończyła się szczęśliwie.To już nie jest zgodne z
naturą.
Z pełnym szacunkiem do mam oczekujących dzieci,nie zawsze to co akurat na fali
jest dobre dla każdej z was.
Bo gdyby tylko na naturę liczyc.....to po cholerę jest szpital?



Temat: Śmieci pod klucz!
Podrzucanie śmieci, i to w większych ilościach, jest jednak problemem. Dotyczy to szczególnie okolic,
którymi młoda podwarszawska inteligencja zdąża do pracy - wywóz śmieci z własnej posesji, często
dopiero zagospodarowywanej jest albo kosztowny (powód drugorzędny) albo utrudniony przez
formalności, sąsiadów, władze lokalne lub idiotyczne przepisy (co jest pewnie powodem właściwym).
Zabranie ze sobą woreczka (bywa, że i takiego 120l, widziałem na własne oczy) i wrzucenie go do
śmietnika po drodze jest dużo lepszym sposobem dla zabieganych, zapracowanych ludzi budujących
dobrobyt IV RP.

Starą warszawską tradycją jest też podrzucanie w nocy na obce śmietniki starych mebli, podwożonych
po cichu samochodem, wózkiem ręcznym albo po prostu tachanych przez krzepkich obywateli.

Z nurkami też nie jest za wesoło, bo o ile pół biedy, jeśli raz na jakiś czas przyjdzie ta sama ekipa i
sobie pobobruje w kubłach, to często na tym się nie kończy. Wiem, bo moja wspólnota próbowała pójść
zbieraczom na rękę - po tygodniu zaczęli zostawiać po sobie rozpirz, potem próbowali nocować,
urządzać imprezy, jak się wreszcie pobili o kobietę (oficjalnie), a prawdopodobnie raczej o wydobyte
dobro, zostali pogonieni.

Całkowicie od siebie dodam, że zamykanie, niekoniecznie na klucz, śmietników przed ptakami i innymi
braćmi mniejszymi szukającymi pożywienia, jest wyganane przepisami sanitarnymi. W końcu nie ma to
jak kości z rosołku rozwłóczone przez wrony przed domem!

Jeszcze bardziej całkowiecie od siebie dodam, że u mnie sprawę załatwia portier i ochrona. Altany
śmietnikowe zamykane są na haczyk, a zbieracze i podrzucacze są odprawiani. Z drugiej strony
podejrzewam, że jakby jeden z drugim grzecznie zapytał portiera, czy może sobie pogrzebać w
kubłach i zapewnił, że zostawi po sobie porządek, kłopotu by nie miał :-)



Temat: w stronę ojca cd...
w stronę ojca cd...
Też tam zajżałam. Szczególnie poruszyły mnie wypowiedzi Marka. Jak bym
słyszała mojego męża? ! Wyprowadziliśmy się z mieszkanie a wlaściwie
uciekliśmy. Teraz dowiedziałam się, że uruchomil procedurę wymeldowania! Też
nazywa mnie kurwiszonem i wszystkim opowiada, że wyprowadziłam się do gacha.
Nigdy nie miałam i nie mam żadnego kochanka. Nie umiem nawet się śmiać ani
flirtować. zaniedbałam się bo ciągle tylko słyszałam uwagi typu " nie powiesz
mi, że bierzesz prysznic przed pracą". Doszłam już do absurdu. Bałam się iść
do fryzjera, założyć nowe majtki bo wszystko było podstawą do oskarżeń o
kochanka. Fakty nie miały tu nic do rzeczy. A teraz wymeldowuje nas. Ja
otwieram oczy i nie mogę uwierzyć,że 18lat z nim żyłam, że mu ufałam. Oddalam
mu duszę i ciało ale to było mało, mało, mało....
I wiecie co jeszcze? celem mojego życia było wyciągnięcie go z nałogu.
Powtarzalam, że pojdę do samego diabła, ale wyrwę go z alkoholizmu. I co? ano
to, że faktycznie nie piję. Jest nawet w-ce prezesem klubu abstynenta i
doskonale wie jak mi przyłożyć. Nie ma żadnych skrupułow ani wątpliwości.
zawsze pewny swego. Jak Marek. Tego mu zazdroszczę. Bo ja to jedna wielka
wątpliwość. Jak rozwód wpłynie na dzieci? Czy to co robię kogoś nie
skrzywdzi? Czy czasem nie kieruje mną żądza zemsty. Czy mam prawo walczyć
tylko o siebie? Podobnie jak Martha uważam,że mąż jest głową rodziny, że
należy go wspierać. Wszystko robiłam z myślą o rodzinie. Nawet zniesienie
wspólnoty majątkowej traktowałam jako ochronę przed popadnięciem w długi
przez niego zaciągane. Nie chowałam rachunków( a okazło się, że on je
powyrzuczał). Teraz tez wyrzuca moją pocztę jak Marek i to ma być dowód na
wymeldowanie. kurcze nawet w najgorszych okresach nie posunęłabym się do
takich kroków. Przecież taki Marek nie ma chyba do tego prawa.A on się
jeszcze tym chwali na forum. Zresztą nie ukrywa tego, że z prawa sobie kpi a
sądy stawia przed faktami dokonanymi. Brrrr chyba żadna kobieta nie jest taka
bezwzględna w dążeniu do celu. Po trupach.
A może Marek to mój? strach pomyśleć. Przecież on musiał już taki być.



Temat: SdPl, UP i Zieloni 2004 podpisali porozumienie ...
Zacytujmy istotne fragmenty
"Przewodniczący Zielonych 2004 Magdalena Mosiewicz i Dariusz Szwed oraz
Przewodniczący Socjaldemokracji Polskiej Marek Borowski i Przewodniczący Unii
Pracy Andrzej Spychalski stwierdzają bliskość celów programowych partii, a
szczególnie:

1. dążenie do sprawiedliwości i spójności społecznej, m.in. poprzez wyrównywanie
życiowych szans dzieci i młodzieży, gwarantowane dzięki nowoczesnemu systemowi
edukacyjnemu; ograniczanie rozwarstwienia i wykluczenia społecznego oraz
realizację gwarantowanej przez Konstytucję społecznej gospodarki rynkowej.

2. przekonanie, że w interesie państwa leży wzmacnianie społeczeństwa
obywatelskiego poprzez dostęp do informacji, kontrolę instytucji publicznych,
autentyczne konsultacje społeczne oraz przekazywanie jak największej ilości
zadań organizacjom pozarządowym,

3. uznanie, że demokracja oznacza zapewnienie równych praw i rzeczywistych szans
mężczyznom i kobietom, osobom wierzącym i niewierzącym, większości i
mniejszościom, co oznacza m.in. konieczność zmiany restrykcyjnego prawa do
przerywania ciąży oraz prawo do związków rejestrowanych dla wszystkich dorosłych
osób, które wyrażą taką wolę,

4. odpowiedzialne podejście do problemu zdrowia i bezpieczeństwa publicznego
poprzez realizację konstytucyjnej zasady zrównoważonego rozwoju, ochronę
przyrody, zrównoważony rozwój obszarów wiejskich, rozwój transportu zbiorowego,
politykę energetyczną opartą na oszczędzaniu energii i odnawialnych źródłach
energii,

5. przekonanie, że podstawę stosunków międzynarodowych powinien stanowić
multilateralizm proponowany przez Unię Europejską, zapobieganie konfliktom i
aktywna polityka rozwojowa,"

Brakuje tu jeszcze WYRAŹNEGO sprzeciwu wobec ENERGETYKI JĄDROWEJ i GMO...
...choć oczywiście można się domyślać, że taki sprzeciw wynika WPROST z
zapisanych porozumień.

Szkoda tylko że Borowski nie miał odwagi, aby to po męsku NAZWAĆ a Zieloni 2004
nie mieli siły woli, aby go do tego zobligować...



Temat: pozwolenie na prace! powazna watpliwosc
Elif, mysle, ze powinnas wyslac swoja oferte w ciemno do
prywatnych szkol i przedszkoli w roznych miastach, a nuz sie uda.
Jest ich w TR (szczegolnie w Stambule) tak duzo, ze podobno
najwiekszy problem jest wlasnie z lektorami jez. obcych. Zarobki, z
tego co slyszalam, ok 1.500-2.000 ytl, im lepsza szkola, tym
wieksze uposazenie plus jesli masz dzieci, spora znizka na czesne.
W panstwowych pensje sa niskie i wydaje mi sie, ze trzeba miec
ukonczone tureckie studia, by dostac etat.

Jesli chodzi o szkole dla niepelnosprawnych dzieci, to na pewno jest
taka w Stambule, gdzies w okolicach Maslak-Sarıyer, ale nie znam
dokladnego adresu. Chodzi tam pasierbica naszego kolegi i rodzice
bardzo chwala tryb nauczania, tym bardziej, ze dziecko gdy zaczelo
nauke, praktycznie nie znalo tureckiego (mama cudzoziemka). Szkola
jest dobrze wyposazona, nowa i co najwazniejsze klasy licza ok. 20
osob. W İstanbule zazwyczaj w panstwowkach jest 40-60 uczniow w
klasie
Jesli temat cie interesuje, moge spytac o adres szkoly. Nawet jesli
tam nie znalazlabys pracy, to moze podpowiedza gdzie szukac
podobnego typu placowek. Sprobowalabym tez zadzwonic do MEB (min.
eduk.) i spytac o adresy szkol czy poradni dla dzieci
niepelnosprawnych.

Przy niektorych urzedach dzielnicy dzialaja tez poradnie
psychologiczne realizujace np. program ochrony kobiet przed przemoca
w rodzinie (aile içi şiddet) pod patronatem rodziny Sabanci. 2-3
miesiace temu byly dosc obszerne artykuly na ten temat w prasie
kobiecej, w googlach tez jest duzo info. W Stambule widzialam
bilboardy na ulicach z nr telefonow, jestem pewna, ze w Ankarze tez
znajdziesz tego typu osrodki.

powodzenia




Temat: chcesz być równa? dźwigaj ciężary kobieto!!!!
chcesz być równa? dźwigaj ciężary kobieto!!!!
Rząd znowelizował rozporządzenie w sprawie wykazu prac wzbronionych kobietom.
Ujednolicono w nim kryteria dopuszczalnego narażenia kobiet na hałas i
drgania mechaniczne w stosunku do ogółu pracowników. Rozporządzenie pomija
kwestie ochrony kobiet w ogóle, odnosi się tylko do kobiet spodziewających
się dziecka i matek karmiących piersią.
Specjaliści twierdzą, że proponowane zmiany w znacznym stopniu odbiegają od
obowiązujących norm polskich chroniących zdrowie pracowników, a w
szczególności matek. Rząd tłumaczy, że proponowane zmiany uwzględniają
aktualny stan wiedzy na temat skutków oddziaływania hałasu i drgań
mechanicznych na organizm człowieka i kryteria oceny stosowane w innych
krajach. Tymczasem Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" zakwestionowała
wprowadzane zmiany, uznając, że dyrektywa EWG w sprawie wprowadzenia środków
niosących poprawę zdrowia i bezpieczeństwa w pracy kobiet spodziewających się
dziecka i tych, które niedawno rodziły lub karmiły piersią, zapewnia ochronę
szerszej grupie kobiet niż owo rozporządzenie. Autorzy projektu zrezygnowali
jednak z określenia w rozporządzeniu kryteriów dopuszczalnego narażenia
wszystkich kobiet na hałas i drgania mechaniczne, innych niż dla ogółu
pracowników. Teraz ochrona ma objąć wyłącznie kobiety w stanie błogosławionym
i karmiące piersią. Jest to odpowiedź na postulaty feministek, które
chciałyby, żeby wszystkie rodzaje prac były dostępne dla kobiet. Nawet te
zagrażające ich zdrowiu czy zdrowiu ich nienarodzonych dzieci.
Na wniosek pełnomocnika rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn, minister
Izabeli Jarugi-Nowackiej, rozporządzenie zmieni nazwę na rozporządzenie w
sprawie wykazu prac szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia
kobiet. Nie był to jedyny wniosek pełnomocniczki. Inne nie zyskały aprobaty
Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz Rady Ministrów. Jaruga-Nowacka
sugerowała, że dyskryminujące kobiety są przepisy przyjętych przez Polskę
międzynarodowych konwencji, dlatego należy je wypowiedzieć. Jedna z nich,
ratyfikowana przez Polskę w 1958 roku, zakazuje kobietom pracy w kopalniach.
Druga, przyjęta przez nasz kraj w 1973 roku, dotyczy maksymalnego ciężaru,
jaki może udźwignąć pracownik. Jeden z przepisów tej konwencji wyraźnie
zaleca, że kobiety mogą dźwigać znacznie mniejsze ciężary niż mężczyźni.
Minister wnioskowała wypowiedzieć te konwencje. - To absurd - ocenia dyrektor
Departamentu Warunków Pracy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej Jerzy
Kowalski. - Gdyby tak się stało, kobiety na własne życzenie bez ograniczeń
dźwigałyby np. 50-kilogramowe worki - dodał. Rada Ministrów nie uwzględniła
sugestii pani pełnomocnik, jednak poleciła, by odpowiednie organy sprawdziły,
czy możliwe jest wypowiedzenie powyższych konwencji i z jakim skutkiem.
Rozporządzenie wejdzie w życie w trzy miesiące od dnia ukazania się w
Dzienniku Ustaw, co nastąpi w najbliższych dniach. Do tej pory obowiązuje
rozporządzenie ministra pracy i polityki socjalnej z 1998 r., które określa
najwyższe dopuszczalne tzw. stężenia i natężenia czynników środowiska pracy.
I tak kobiety nie mogą pracować w hałasie przekraczającym 65 decybeli. Obecny
projekt nie zmienia tej kwestii, choć pierwotnie proponowano podnieść
dopuszczalny poziom hałasu do 75 decybeli.




Temat: chcesz być równa? dźwigaj ciężary kobieto!!!!
Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

> Rząd znowelizował rozporządzenie w sprawie wykazu prac wzbronionych kobietom.
> Ujednolicono w nim kryteria dopuszczalnego narażenia kobiet na hałas i
> drgania mechaniczne w stosunku do ogółu pracowników. Rozporządzenie pomija
> kwestie ochrony kobiet w ogóle, odnosi się tylko do kobiet spodziewających
> się dziecka i matek karmiących piersią.
> Specjaliści twierdzą, że proponowane zmiany w znacznym stopniu odbiegają od
> obowiązujących norm polskich chroniących zdrowie pracowników, a w
> szczególności matek. Rząd tłumaczy, że proponowane zmiany uwzględniają
> aktualny stan wiedzy na temat skutków oddziaływania hałasu i drgań
> mechanicznych na organizm człowieka i kryteria oceny stosowane w innych
> krajach. Tymczasem Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" zakwestionowała
> wprowadzane zmiany, uznając, że dyrektywa EWG w sprawie wprowadzenia środków
> niosących poprawę zdrowia i bezpieczeństwa w pracy kobiet spodziewających się
> dziecka i tych, które niedawno rodziły lub karmiły piersią, zapewnia ochronę
> szerszej grupie kobiet niż owo rozporządzenie. Autorzy projektu zrezygnowali
> jednak z określenia w rozporządzeniu kryteriów dopuszczalnego narażenia
> wszystkich kobiet na hałas i drgania mechaniczne, innych niż dla ogółu
> pracowników. Teraz ochrona ma objąć wyłącznie kobiety w stanie błogosławionym
> i karmiące piersią. Jest to odpowiedź na postulaty feministek, które
> chciałyby, żeby wszystkie rodzaje prac były dostępne dla kobiet. Nawet te
> zagrażające ich zdrowiu czy zdrowiu ich nienarodzonych dzieci.
> Na wniosek pełnomocnika rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn, minister
> Izabeli Jarugi-Nowackiej, rozporządzenie zmieni nazwę na rozporządzenie w
> sprawie wykazu prac szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia
> kobiet. Nie był to jedyny wniosek pełnomocniczki. Inne nie zyskały aprobaty
> Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz Rady Ministrów. Jaruga-Nowacka
> sugerowała, że dyskryminujące kobiety są przepisy przyjętych przez Polskę
> międzynarodowych konwencji, dlatego należy je wypowiedzieć. Jedna z nich,
> ratyfikowana przez Polskę w 1958 roku, zakazuje kobietom pracy w kopalniach.
> Druga, przyjęta przez nasz kraj w 1973 roku, dotyczy maksymalnego ciężaru,
> jaki może udźwignąć pracownik. Jeden z przepisów tej konwencji wyraźnie
> zaleca, że kobiety mogą dźwigać znacznie mniejsze ciężary niż mężczyźni.
> Minister wnioskowała wypowiedzieć te konwencje. - To absurd - ocenia dyrektor
> Departamentu Warunków Pracy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej Jerzy
> Kowalski. - Gdyby tak się stało, kobiety na własne życzenie bez ograniczeń
> dźwigałyby np. 50-kilogramowe worki - dodał. Rada Ministrów nie uwzględniła
> sugestii pani pełnomocnik, jednak poleciła, by odpowiednie organy sprawdziły,
> czy możliwe jest wypowiedzenie powyższych konwencji i z jakim skutkiem.
> Rozporządzenie wejdzie w życie w trzy miesiące od dnia ukazania się w
> Dzienniku Ustaw, co nastąpi w najbliższych dniach. Do tej pory obowiązuje
> rozporządzenie ministra pracy i polityki socjalnej z 1998 r., które określa
> najwyższe dopuszczalne tzw. stężenia i natężenia czynników środowiska pracy.
> I tak kobiety nie mogą pracować w hałasie przekraczającym 65 decybeli. Obecny
> projekt nie zmienia tej kwestii, choć pierwotnie proponowano podnieść
> dopuszczalny poziom hałasu do 75 decybeli.

Zawsze twierdziłem że normalne kobiety jeszcze będą przeklinać feministki .
A tak Bogiem a prawdą nie wiem dlaczego mężczyźni mieliby znosić 75 a kobiety
65 decybeli , przecież one lepiej znosza hałas (kto nie wierzy niech posłucha
dwie wrzeszczące na siebie kobiety).
A i z cieżarami daja sobie swietnie radę . Mogą podnosić ciężary w sporcie a w
pracy nie ?




Temat: Prawa seniorów ???
Wydaje mi się, że wprowadzenie praw specjalnych stworzyłoby wymówkę pracownikom
administracji:
macie swojego rzecznika - proszę się tam udać
macie swoją ustawę - ta ogólna was nie dotyczy
macie swój urząd - wynocha
prawa są dla normalnych ludzi - wy macie swoje prawa

Już tak było w chwili gdy urząd do spraw równego statusu mężczyzn i kobiet stał
się w praktyce urzędem do spraw kobiet. Najpierw został zmarginalizowany
(sprawy, którymi się zajmował przy okazji też), później został zlikwidowany.

W Polsce uchwala sią prawa nie przeprowadzając symulacji skutków. Efekty są
opłakane. W dodatku często prawa są uchwalane na zamówienie gróp społecznych,
którym się wydaje, że prawa szczególne to wielkie dobrodziejstwo.

Podam przykład - wg mnie zawierający problem nierozwiązywalny. Nie wolno
zwolnić z pracy kobiety (chyba, że drastycznie narusza regulamin pracy - ale
takie rzeczy są nie do udowodnienia) jeśli jest w ciąży dłużej niż 3 miesiące.
Nawet jeśli ta pani była zatrudniona na czas określony i umowa się po prostu
kończy to i tak trzeba jej wypisać nową umowę do czasu rozwiązania.
Jednocześnie, jeśli ta wypisana pod prawnym przymusem umowa na czas określony
(do czasu rozwiązania) jest trzecia z kolei to automatycznie staje sie umową na
czas nieoznaczony (wchodzą w grę wtedy przepisy dotyczące 1, 2, lub 3
miesięcznego wypowiedzenia, różne odszkoia itp.) Stało się tak, że
przedsiębiorcy (bez względu na swą płeć) nie chcą zatrudniać młodych kobiet.
Podobnie ochrona na rok czy dwa przed emeryturą. Ponieważ pracownik gdy wie, że
go bardzo trudno zwolnić a w razie zwolnienia sąd pracy i tak go do niej
przywróci zazwyczaj pracuje mniej wydajnie. Pracodawcy bronią sie przed tym
zjawiskiem zwalniając pracowników na dwa i pół roku przed osiągnięciem wieku
emerytalnego. Wtedy to oni juz kompletnie nie mogą znaleźć pracy.
Te przykłady różnych ochron, które teraz bokiem wyłażą chronionym można mnożyć
(młodociani, kobiety z małymi dziećmi, samotni rodzice itd)
A to wszystko i tak nie ma znacenia gdy prawo nie jest egzekwowane.
Tworzenie różnych praw dla różnych grup powoduje, że ich prawa są jeszcze mniej
egzekwowane.
Uważam, że fakt otrzymania pracy i się w niej utrzymania zależy od tego ile
jest się w stanie dla pracodawcy wypracować (ile się jest wart) oraz jak
rzadkie na rynku pracy są posiadane umiejętności (ile się jest wartym).

emeryt nic nie jest wart dla rynku pracy. Liczy sie ewentualnie podczas
wyborów. To smutne. W tej sytuacji uważam, że należy twrdo bronić praw
zagwarantowanych jako prawa każdego obywatela. By nie było tak, że prawo jest
nie egzekwowane tylko ze względu na wiek. Tworzenie nowych, specjalnych,
grupowych praw, moim zdaniem doprowadzi do klęski.

Nie interesują mnie kolejne prawa dla kobiet - nie jestem kobietą. Jeśli chcą
mogą się domagać kolejnych.
Moim zdaniem pwinny, jako prawa szczególne, istnieć tylko te związane z
macierzyństwem - urlop macieżyński, wycowawczy (płatne), ulgi związane z
dziećmi. Kolejne prawa szczególne tylko zaszkodzą ale to nie moja sprawa, nie
da się uszczęśliwoać na siłę.
Natomiast ewentualne prawa emeryckie mogą mnie dotyczyć. Dlatego nie chcę by
coś majstrowano przy tych przepisach.
Z drugiej strony mężczyźni raczej nie idą na emeryturę. Umierają.
Sprawiedliwie, - dłużej o pięć lat od kobiet pracują, za to pięć lat krócej
żyją ;-)
Jak jest w waszym otoczeniu? -dużo facetów dożyło 65 lat?



Temat: urlop zdrowotny a wypowiedzenie....
dokonując nowelizacji Karty Nauczyciela uregulowałby precyzyjniej zasady
stosowania przepisów Kodeksu pracy - w tym również art. 41 - do stosunków pracy
nauczycieli mianowanych, którego stosowanie wielokrotnie budziło w
orzecznictwie wątpliwości. Przy ocenie omawianego zagadnienia należy również
brać pod uwagę rozważania Sądu Najwyższego zawarte w uzasadnieniu do wyroku z
dnia 21 lutego 2002 r. (I PKN 963/00), w którym Sąd Najwyższy dopuścił
możliwość przeniesienia nauczyciela w stan nieczynny z przyczyn określonych w
art. 20 ust. 1 Karta Nauczyciela z pominięciem zastosowania art. 177 k.p., co
nie dotyczyło wprawdzie rozwiązania za wypowiedzeniem stosunku pracy z
nauczycielem mianowanym, jednakże dotykało ważkiej kwestii związanej z ochroną
trwałości stosunku pracy kobiet w ciąży. Konsekwencją przeniesienia w stan
nieczynny jest bowiem ustanie stosunku pracy. Skoro w tak istotnej kwestii Sąd
Najwyższy wyłączył spod ochrony przewidzianej w art. 177 k.p. nauczycielkę w
ciąży, to należałoby przyjąć, iż Karta Nauczyciela reguluje wyczerpująco
materię dotyczącą ustania stosunku pracy z nauczycielem mianowanym.
W końcowej części rozważań Sąd Okręgowy powołał również wyrok Sądu Najwyższego
z dnia 19 września 1996 r. (I PRN 70/96, OSNP 1997, nr 7, poz. 113),
stwierdzający, że z uwagi na cel urlopu dla poratowania zdrowia, w trakcie
trwania tego urlopu nie jest dopuszczalne rozwiązanie z nauczycielem stosunku
pracy, o ile nie zachodzi całkowita likwidacja szkoły. Podkreślił jednak, że w
stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy rozwiązanie stosunku pracy z powódką
nastąpiło blisko miesiąc po zakończeniu urlopu dla poratowania zdrowia, a w
jego trakcie złożono jej jedynie oświadczenie o wypowiedzeniu stosunku pracy,
co jednak związane jest ze specyfiką możliwości rozwiązania stosunku pracy w
trybie art. 20 ust. 1 pkt 2 Karty Nauczyciela. Cel urlopu, na którym przebywała
powódka nie został zatem naruszony ani nawet zagrożony. W tej sytuacji, w
przypadku dokonania interpretacji, zgodnie z którą Karta Nauczyciela nie
reguluje wyczerpująco rozwiązania stosunku pracy z nauczycielem mianowanym,
powstaje wątpliwość, czy i ewentualnie w jakim zakresie może znajdować
zastosowanie art. 41 k.p., w przypadku rozwiązywania z takim nauczycielem
stosunku pracy w sytuacji określonej w art. 20 ust. 1 pkt 2 Karty Nauczyciela.
- Waga
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wykładnia gramatyczna art. 41 k.p., który stanowi, iż pracodawca nie może
wypowiedzieć umowy o pracę w czasie urlopu pracownika, a także w czasie innej
usprawiedliwionej nieobecności pracownika w pracy, jeżeli nie upłynął jeszcze
okres uprawniający do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia, nie
pozostawia wątpliwości, że przewidziane w tym przepisie zakazy dotyczą
wypowiadania umów o pracę, a zatem nie dotyczą wypowiadania stosunków pracy
opartych na innych niż umowa o pracę podstawach nawiązania i realizowania
takich stosunków prawnych. Oznacza to, że zakazy wypowiadania umów o pracę
zawarte w art. 41 k.p. nie mają waloru powszechnego zasady generalnej
oddziałującej normatywnie na pozaumowne stosunki pracy. Już z tej przyczyny
trudno byłoby zakładać lub usprawiedliwiać zastosowanie zakazów wypowiadania
umów o pracę do zakazu wypowiadania pozaumownych stosunków pracy, w tym
stosunków pracy z mianowania regulowanych przepisami szczególnymi pragmatyk
służbowych, do których przepisy Kodeksu pracy stosuje się wyłącznie w zakresie
nieuregulowanym tymi przepisami szczególnymi (art. 5 k.p. lub w szczególności
art. 91c Karty Nauczyciela). To, że przepisy Karty Nauczyciela nie zawierają
unormowania wyłączającego wprost stosowanie art. 41 k.p. do stosunków pracy
mianowanych nauczycieli, nie sprawia, że zakazy wypowiadania umów o pracę mogą
być rozszerzająco rozumiane oraz interpretowane także jako zakazy wypowiadania
pozaumownych stosunków pracy, w tym stosunku pracy z nominacji, zważywszy że w
istotnych zakresach dotyczących bytu i trwałości stosunków pracy z mianowania -
szczegółowa materia normatywna pragmatyk służbowych ma charakter zupełny i
wyczerpujący, a jedynie wyjątkowo i w sposób wyraźny (pozytywny) odsyła do
stosowania niektórych konkretnie wskazanych przepisów Kodeksu pracy.