Wyświetlono posty znalezione dla słów: szalunek budowlany





Temat: [Głogów] Remont Kolegiaty
13 sierpnia 2008 - 22:03

Glogów: Już są nowe sklepienia w kolegiacie

Trwające wiele miesięcy prace nad prezbiterium dobiegły końca.

Kilkadziesiąt metrów nad ziemią, pod wielkim dachem najstarszej głogowskiej świątyni, pojawiły się odrestaurowane łuki.

Poniedziałek był ważnym dniem we współczesnych dziejach kolegiaty. Odbył się odbiór technicznych zrekonstruowanych sklepień. - Dziś mamy prawdziwy zlot budowlańców i ludzi związanych z odbudową zabytku - mówił proboszcz parafii kolegiackiej ks. Rafał Zendran. - Nie ma się jednak czemu dziwić. Podsumowujemy kolejny etap restauracji naszej świątyni.

Wreszcie wykończono sklepienia nad prezbiterium. Do Głogowa przyjechał m.in. ich projektant prof. Olgierd Czerner z wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych. - Starałem się zrekonstruować ten element kościoła zgodnie z XVI-wiecznym wzorem - powiedział. - Budowlańcy wykonali kawał dobrej roboty.

Jeszcze zakryte

Na razie ich dzieło nie jest widoczne z dołu. Większa część sklepienia zakryta jest drewnianym szalunkiem, a całość opiera się na wielkim rusztowaniu. - Nie można jeszcze tego rozebrać, bo teraz przyjdzie czas na drugi etap odnowy prezbiterium - dodał prof. Czerner. - Rzeźbiarz robi odpowiednią sztukaterię w stylu renesansowym, którą zostanie ozdobione sklepienie. Całość powinna być wykonana w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

Czerner nie krył, że przed przystąpieniem do odbudowy miał obawy, czy ta część kościoła wytrzyma dodatkowe obciążenie i naprężenia. - Kiedyś po obu stronach prezbiterium były dodatkowe pomieszczenia, jak archiwum i biblioteka - mówił. - Teraz w tym miejscu nie ma stropów i istniało zagrożenie, że boczne ściany prezbiterium się rozejdą. Musieliśmy je dodatkowo połączyć ze sobą specjalnymi kotwami.

Madonna nad wejściem

Niebawem rozpoczną się prace po przeciwnej stronie prezbiterium. Nad głównym wejściem do świątyni pojawi się mozaika ceramiczna, składająca się ze 120 kolorowych elementów. Zostaną z nich ułożone trzy obrazki, m.in. pojawią się wizerunki Madonny Głogowskiej oraz św. Hieronima pokutującego. - Artyści, którzy będą ozdabiać tę część kościoła, deklarują, że skończą we wrześniu - dodał R. Zendran.

Obecnie ze względu na prace budowlane w kolegiacie rzadko odprawiane są msze św. Nie ma również ślubów. - Wyjątkiem będzie dzień 6 września - poinformował ks. Zendran. - Udzielę błogosławieństwa jednej parze.

KRZYSZTOF ZAWICKI

http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.d ... /706389516



Temat: /Warsaw/Technolog
TECHNOLOG
Dział mostowy
Miejsce pracy: Piaseczno, Poznań


Zadania:

    lOpracowywanie projektów technologii użycia systemów rusztowań  i szalunków,llWykonywanie podstawowych obliczeń statyczno-wytrzymałościowych niezbędnych przy projektach deskowań i rusztowańllBezpośrednie doradztwo techniczne na budowach,llBezpośredni kontakt z Klientem w sprawach związanych z opracowaniem poprawnej oferty technicznej,llWspółpraca z działem handlowym i logistyki w zakresie przygotowywania ofert,llPrzeprowadzanie szkoleń z zakresu sprzętu znajdującego się w ofercie.l


Wymagania:
    lWykształcenie wyższe budowlane (wskazany kierunek mostowy, bądź z pracą magisterską związaną z tematyką mostową)llmin. 2 letnia praktyka zawodowa w bezpośrednim wykonawstwie przy realizacji obiektów mostowych z wykorzystaniem deskowań i rusztowań systemowych.llZnajomość programu AutoCad i programów obliczeniowych llPrawo jazdy kat. B,llZnajomość języka angielskiego będzie dodatkowym atuteml


    Oferujemy:

    ·Â Â Â Â Â Â Â Â Â  Stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie,
    ·Â Â Â Â Â Â Â Â Â  Szkolenia w Polsce i za granicą,
    ·Â Â Â Â Â Â Â Â Â  Prywatną opiekę medyczną
    ·Â Â Â Â Â Â Â Â Â  Pracę w młodym, zgranym zespole
     
     
    Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie aplikacji z dopiskiem: ‼Oferta pracy – Technolog- infrastruktura ” na adres: rekrutacje@huennebeck.pl    
    lub:                                               
    HUNNEBECK Polska Sp. z o.o.
    Dział Personalny
    Ul. Kineskopowa 1
    05-500 Piaseczno
     
    Aplikacja powinna zawierać poniższą klauzulę:
    Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez HUNNEBECK Polska Sp. z o.o. moich danych osobowych dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z dnia 29.08.97 Dz. U. 133 Poz. 883)".
     
    Uprzejmie informujemy, że skontaktujemy się wyłącznie z wybranymi Kandydatami.

    ogłoszenie aktualne do: 30/07/2009 00:00:00

    kontakt mailowy: aplikacje@hays.pl





    Temat: Czym i jak zasypać drenaż
    Od dłuższego czasu zabieram się za zasypanie wreszcie dziury wokół domu,
    mam zrobione piwnice + strop, w poniedziałek przychodzą murować ściany.

    Problem w tym, że dom ma kształt dość niereguralny, natomiast dziura była
    kopana w postaci prostokąta, w związku z tym w niektórych miejsach
    odległość od ściany piwnicy do domu sięga 1-1,5 metra. Wokół domu przy
    ławie fundamentowej idzie drenaż.

    I teraz pierwsze pytanie - czym to zasypać? Jest do kupienia żwir, nieco
    brudny (tzn. może w nim być trochę ziemi), zasypywałem nim garaż (pod
    wylewkę). Jest tani - po 25 zł/kubik.

    Dostawca żwiru odradzał mi go jednak, tłumacząc że może mi zamulić drenaż i
    polecał jakiś płukany kamień, frakcja 20-40, bez drobnicy i mułu.
    Oczywiście dużo droższy, ponad 40zł/kubik.

    Jak liczyłem, pójdzie mi tego minimum 30 kubików, więc nie jest to kwota
    bez znaczenia (500 zł), szczególnie że tej obsypki w ogóle nie uwzględniłem
    sobie w kosztorysie. Woda wokół domu będzie raczej okazyjnie, tylko z
    opadów i to to co nie pójdzie do rynien - bo dom stoi na górce, teren
    gliniasty i wody podziemnej tam od lat nie widziano (a teść próbował kopać
    w pobliżu studnię w paru miejscach - bezskutecznie).

    Dać ten tańszy żwir, czy szarpać się na coś lepszego?

    szeroki, gdybym chciał wszystko zasypać żwirem, to by mi go poszło minimum
    100 kubików - a tego to już na pewno mój budżet nie przetrzyma. Więc
    kombinujemy jak to zrobić, żeby mieć żwir przy ścianie (powiedzmy - 30 cm),
    a dalej już ziemię, ktorej po wykopach na działce nie brakuje.

    Jeden pomysł to robienie szalunków z desek, sypanie z jednej strony żwiru z
    drugiej piasku i stopniowe podnoszenie tych desek. Drugi pomysł, to
    oddzielenie jednej warstwy od drugiej folią budowlaną i sypanie po trochę z
    jednej i drugiej strony (folia zostanie w ziemi).

    Ale może są jakieś lepsze, sprawdzone sposoby?





    Temat: Potrzebujecie więźbę w najbliższym czasie ?!

    wklepal:


    | No i pieknie mieszkasz :-)
    No, pieknie. Teraz mieszkam w Iwoniczu Zdroju, przenosil sie bede
    do
    Lezan (Łężany) - troche bardziej rowninne okolice.


    Mieszkalam kiedys pod Turbaczem (wiem - to jednak kawalek drogi od
    Iwonicza ;-) ). Lopuszna bardzo mi odpowiadala do mieszkania, a
    N.Targ - do pracy. Cudowne wspomnienia...


    Zawsze myslalem ze mam spokojna okolice, [...]
     Wczoraj ktos obrobil mi ekipe tynkarzy.
    ktos wszedl do budynku i zabral im 750+120 zl.


    Tak... Wkroczyles w rejony "cywilizowane" :-((( Wspolczuje.
    U nas na budowie ginie co sie da. Pare tygodni temu moim ktos (nawet
    wiem, kto - i co z tego?) ukradl kilo drutu wiazalkowego - doslownie
    spod reki. Moi jedli obiad w garazu, drut wisial sobie spokojnie na
    sciance pare metrow od nich. Dobrze, ze mieli nacietych troche
    kawalkow, boby do jutra staneli z robota...
    Welna szklana - sasiadowi ukradli sporo bel. Kafelki i terakota
    zginely mu z zamknietych pudelek. Do mnie tez przychodzili tacy
    rozni i proponowali przewody (jakie chce - dwu-, trzyzylowe, ziemne
    i do wnetrza) za pol ceny albo jeszcze taniej...
    To juz wole, jak sprzedaja obrzynki mojego drewna (odpady po
    szalunkach, rusztowaniach, itd.) sasiadom.
    A ekipie budowlanej zginelo troche rzeczy - a to wiertarka, rozne
    narzedzia. Pare rzeczy naszykowanych do wyniesienia sama
    odgrzebalam - 20 kg wkretow, niby nieduze pudelko, ale widocznie
    swoje wazy i nie dali rady ukradkiem wyniesc.
    Nie uniknie sie tego, niestety.
    A jako anegdotke traktuje fakt, ze jeden z robotnikow wylecial z
    budowy, bo przez caly tydzien wynosil codziennie po 4 cegly
    klinkierowe - w reklamowce ;-). Zostal zlapany w sobote. Po co mu 24
    cegly? Gdyby wyniosl 100, to na kominek by bylo akurat, ale 24?
    A pieniadze moi trzymaja w kieszeniach - juz sie nauczyli :-(.

    Lza sie w oku kreci, jak wspomne Lopuszna - kiedys wyjechalismy na
    weekend i nie zamknelismy w ogole drzwi - po powrocie zastalismy
    zimna herbate w kubkach. Sasiadka myslala, ze zaraz wrocimy i miala
    chec sie z nami napic... Przyniosla nawet jakies herbatniki czy
    wafelki...

    Joanna





    Temat: fajne :-)


    | Przedłużanie wazności tez obowiązuje i to może być droga przez męke.
    | Nie bez przyczyny polska żegluga śródlądowa zanika, a morska cała jest
    | pod obcymi banderami
    | Polskie przepisy budowlane od których ucieka budowniczy domu na wodzie
    | to pikuś przy polskich przepisach żeglugowych i normach z tym związanych.

    No tak, widze ze paragrafy masz przerobione w temacie.

    | to akurat wcale nie jest problemem
    | mam 4 dzieciaków wychowanych praktycznie na wodzie,

    Ja plywalem po mazurach z 2 - jak mieli 3 i 6 a potem 4 i 7 lat i starszy
    bardzo szybko sie nauczyl poruszac po jachcie, ale mlodszy byl zawsze na
    smyczy na pokladzie a starszy zawsze w kapoku.

    I nie wyobrazam sobie inaczej.

    | a ja myśle że wanna to nie jest zły pomysł
    | dostaje się maszynownie, czy piwnice, jak to tam zwał...

    A widziales jaka mu wyszla masa tej wanny ?

    ponad 90 ton, a koszty to porzadny beton  plus koszt zbrojenia.


    nie patrzyłem szczegółowo
    nie wiem jakie chce mieć zanurzenie swojego statku
    zasadniczo żegluga śródlądowa trzyma się 60 cm, maksymalnie 90 cm
    co przy powierzchni ok 150 m2, daje mu zapas wyporność ok 100-120 ton
    jeśli się w tym zmiesci i go stać...
    ale IMHO powinien zacząć od przeczytania książek Patalasa, małolepszego i
    innych autorów
    o kadłubach z siatkobetonu
    w latach 70 na zachodzie to była popularna technologia
    kadłub wcale nie musi być z litego betonu :-)
    i mieć 40 cm grubości

    niestety podobno po kilku latach eksploatacji takie kadłuby ciekną
    (punkt na rzecz kesonu z butelkami PET)


    Plus koszt szalunku zeby wykonac cos takiego.

    A i Greenpeace tez mu tego do wody za darmo nie zepchnie.
    :-)

    | większość kadłubów pływa jednak dnem do dołu...

    Bo wtedy ma sie miejsce w srodku, tylko ze to nie statek -  jemu miejsce w
    srodku nie jest potrzebne na poziomie ponizej lustra wody tylko powyzej.


    niby tak,
    ale jednak piwniczka się przydaje wszędzie
    pomysł z PETami jest ryzykowny
    same się rozkładają, przepuszczają wodę i zanieczyszczają środowisko
    na PETy to na pewno nie dostanie atestów
    chociaż może i to zdałoby egzamin
    "współczesny pływający na śmieciach dom"

     powiedzenie "być na własnych śmieciach" nabrało by nowego znaczenia

    paweł pawlicki





    Temat: Wędzarnia w piwinicy
    Z pisownia to racja ale to dla mnie szczegolnie uciazliwe jak pisze na klawiaturze na papierze jest ok.

    niekoniecznie beton, mozesz go zrobić (nawet lepsze niż beton) z cegły.
    z cegly wiecej klopotu jutro robie szalunek i bedzie beton okolo 8 cm gruby.

    tu wolałbym się nie wypowiadać, bo komory będą bardzo duże - myślę ze 30x30 to minimum
    oj mam nadziej ze sie mylisz bo zaplanowane i wyciete juz mam na 20 cm kazdy.

    oczywiście że mogą, wtedy robisz sklepienie komór ze spadkiem w kierunku drzwiczek i masz załatwione
    tak mam zamiar zrobic dzieki twojej radzie.

    Teraz nastepna sprawa ja bede mial paleniska w komorach wytne troche podloge (betonowa) obloze szamotka i tam bede palil nad tym mam zamiar zbudowac taki "daszek" z metalu po to ze jak by tak cos kapnelo z wedzonek nie kapalo na drzewo i nie rozpalilo zaru . Myslisz bedzie ok

    Druga sprawa bede musial niestety chyba zrobic doprowadzenie powietrza z zewnatrz na samy dole wedzarni przy samej podlodze z rura wyprowadzona na zewnatrz w tej rurze moge miec ewentualnie mala zapadke zaraz przy sciance zewnetrznej wedzarni ktura bede kontrolowal doplyw powietrza do wedzarni czy myslicie ze to bedzie dzialac Powodem dla ktorego to robie sa przepisy tutejsze (USA). Najprawdopodobniej zakwalifikuja moja wedzarnie jako kominek.

    Jezeli ktos wie o jakichs planach wedzarni podobnego typu co moja bardzo prosze o POMOC tu (USA) dla wszystkich inspektorow budowlanych to co ja robie to czarna magia.

    Czy szyber moge miec pod sklepieniem zaraz przed wylotem powierza do kanalow kominowych a nie w samych kanalach

    I jeszcze raz o dzwiach do wedzarni jezeli beda miec ta szczeline to czy nie bedzie tamtedy wylatywal dym podczas wedzenia [/quote]



    Temat: Kredyt hipoteczny na budowę domu - jaki, gdzie i w czym ????
    garaż nie bedzie przyciasny w wersji finalnej bo poszerzam go o około 70 cm w projekcie faktycznie chyba brali pod uwage tico

    co do kredytu - to faktycznie mogę jeszcze troche poczekac - ile sie da pociągnę z własnych srodków - zawsze to wkład własny juz istniejący w ziemi zreszta pewnie z 2 miesiące jeszcze papierkologii przy pomyslnych wiatrach

    Byłem juz na spotkaniu w open finance ale jakos dziwnie mi tam doradzali - nawet na niektóre pytania nie znali odpowiedzi im podziękuje !!!

    W dalszym ciągu obstawiam zł - ten kredyt z dopłatami - mam umówione spotkanie w domu kredytowym - telefoniczna konsultacja wstepnie pozwoliła mi pozytywnie poznac się na obsłudze - zobaczymy co mi wyszukają. Wysoki kurs franka kusi - jak spadnie to mamy mniejsza kwote do spłaty

    Indywidualnie tez planuje pochodzić po bankach - a nóż/widelec cos lepszego wynegocjuje

    Co do budowy to wiele rzeczy potrafie zrobic sam - wykończeniówkę taką jak płytki, płyty gk , instalacje elektryczne , biały montaż , panele itp zrobie sam po pracy - ewentualnie z pomoca ojca, teścia, szwagra

    stassz co do pytań z branży budowlanej to chętnie skorzystam
    dla przykładu zastanawiam się czy ławę fundamentową lać w wykop ( ewentualnie wyłożony folią ) czy lepiej wiecej ziemi wybrać i robić szalunki z desek i wtedy zalewać - czy taka ławę warto ocieplać czy tylko zabezpieczyć jakimś czarnym mazidłem od wody ?? jak wyleję z wykop to potem muszę go odkopać ??? a pewnie bardzo krzywy bedzie ( ściany )

    takie drugie pytanie co mnie nurtuje przy stanie zerowym - czy piasek w fundament pod dom wsypywac warstwami i ubijac ( mechanicznie lub recznie ) czy mozna wsypac wywrotke bezpośrednio w ściany fundamentowe i rozprowadzić a jedynie górną częśc ubijać - jaki piasek najlepiej wsypać - myslę aby na dolna cześc wsypac żwir - aby nie podciagał ewentualnie wody a wyżej może być juz piach .

    z góry dzięki za pomoc !!!!!




    Temat: Marudzenia w sprawie ogrodzenia


    Witam,

    Moze ktos ma ochote zchlastac moj pomysl.
    Chodzi o slupki ogrodzeniowe pod siatke.
    Wykonawca chce straszna kase za kopanie i betonowanie,
    a ja chcialem i troche oszczedzic i troche sam przy tym porobic.
    W zwiazku z tym wymyslilem, zeby zamowic sobie w betoniarni
    gotowe formy 70cmx30cmx30cm z dziura fi 100 w srodku na glebokosc
    50-60 cm.
    Taka forme zakopuje pozniej w glebie, w dziure wstawiam slupek,
    zalewam betonem (albo odwrotnie - nalewam betonu, wbijam slupek)
    i gotowe.

    Wady:
    1) taki klocek betonowy bedzie pewnie wazyl 70-80 kg, zatem
    trudnosci transportowe i potem z ukladaniem
    2) nie wiem, jak bedzie sie sprawowac laczenie nowego betonu ze
    starym. Moze trzeba bedzie po zwiazaniu (30 dni) pomalowac
    to miejsce i dol slupka smola, zeby nigdy tam sie woda nie dostala.

    Zalety:
    1) moge wiele zrobic sam - glownie chodzi o kopanie dolkow.
    Bede mogl kiedys powiedziec '...tymy rencamy...' :)
    2) moge precyzyjnie porozstawiac te slupki, tak ze nie
    bedzie klopotu z podmurowka miedzy slupkami. Szalunek bedzie na
    jeden wymiar i brzegi betonu slupkow beda gladkie.
    3) beton na te foremkli betonowe bedzie dobrej jakosci
    i dobrze pielegnowany

    Zrobi mi jakas betoniarnia takie formy
    i nie po rujnujacej cenia ? Do zrobienia bylo by ok. 100 form.
    Ma ten pomysl rece i nogi ?

    pozdrawiam
    pluton


    Chłopie na to wszystko to wydasz kupa kasy,

    on ci dołki pokopie i pomoze betonu zamieszać za nie więcej niż 5 PLN na
    godzinę
    ja robiłem ostatnio 35 metrów siatki na słupkach co 2 metry i w dwójkę
    zrobiliśmy to w 10 godzin
    a kopanie było utrudnione przez glinę.
    Jeszcze jedną radą jest zrobienie zakupów materiałów gdzieś na wioskach w
    hurtowniach budowlanych
    jest o wiele taniej niż w tych wszystkich wielkich Lerojach i pierdołach co
    są dobre na zakupy dla miastowych jak potrzebują dwa gwoździe o godzinie
    19:30

    pozdro





    Temat: Jak wykonac izolacje balkonu?


    o kurcze - to masz balkon chyba 30cm grubosci...

    Wystarczy dac styropian na balkon, na to izolacje z folii, wylewke ze
    spadkiem a na wylewke folie w plynie lub zaprawe wodoszczelna i na to
    plytki. Blacharke tez mozna wykonac.

    D.


    No, nie całkiem. Zgaduję, że przez ironię próbujesz zakwestionować
    uwarstwowienie
    To przeanalizujmy wspólnie:
    - strop - to chyba nie ulega dyskusji, że musi być
    - szlichta ze spadkiem - jak murzrze byli zmyślni to zrobili pochylenie już
    na samej płycie stropowej (u mnie na tarasie tak zrobili na balkonie już
    nie) - jak nie będzie spadku od ściany, to w przypadku jakiejkolwiek
    systuacji awaryjnej (gdy woda dostanie się do stropu) nie będzie mogła
    spłynąć - mało prawdopodobna sytuacja ale może się zdażyć. Każdy
    początkujący murarz to wie. Grubośc na krawędziach 2 i 4cm
    - ocieplenie - to także nie ulega kwestii, że musi być Ile? To zależy jakie
    pomieszczenie jest pod spodem. Jeśli mieszkalne to i 10 cm jest za mało.
    Jeśli np piwnica (jak u mnie pod tarasem to 6cm wytarczy). Dlatego w
    przypadku balkonów i tarasów nad pokojami powinno się budować je jako
    obniżone (zapytaj faktycznych fachowców). Mistrzowie kielni to wiedzą ale im
    się nie chce tak szalunku robić, bo więcej pracy. Załóżmy, że u Ciebie
    poszli na skróty i płytę stropową masz równą - czyli 10cm styropianu
    - warstwa dociskowa - jak jej nie będzie to jak chcesz zrobić izolację
    przeciwwilgociową? Jeszcze nie słyszałem żeby ktoś wylewał Ekofolię na
    styropian - to mamy kolejne 3cm
    - izolacja przeciwwilgociowa - to prawie nie ma grubości a musi być -
    nieprawdaż?
    - folia kubełkowa - no to można wymienić na dwie warstwy zwykłej foli
    budowlanej przesypaną talkiem jako warstwa poślizgowa . Grubość prawie żadna
    a dodatkowe zabezpieczenie jest
    - teraz robisz opierzenie z blachy - zapewne wiesz (albo i nie), że kształt
    takiej blachy przypomina literę L. Łączysz ją na zakładki, jedną krawędź
    opierasz o ścianę drugą o poszdzkę. I wg Ciebie co dalej? Od razu terakota ?
    Na tę blachę? Musisz ją niestety przykryć szlichtą końcową do której dopiero
    będziesz kleił terakotę - zatem następne 3cm
    Razem 4+10+3+3=20cm i to wcale nie jest dużo
    A teraz w swojej przebiegłości możesz rezygnować z jednej lub wielu warstw,
    które uznasz za zbędne
    Powodzenia przy podstawianiu misek w czasie deszczu

    Andrzej





    Temat: Ściana fundamentowa poza osią


    | Dla poprawienia humoru - u mnie goscie czytali projekt i czytali
    | (kierownik budowy dypl. inz., kierownik robot tak samo), i zrobili
    | fundamenty i chudy beton na jednym poziomie, pod budynkiem i pod garazem
    | - chociaz w projekcie jak wol stalo, ze ma byc 40cm nizej pod garazem ...

    | Najsmieszniejsze, ze ja sie tez nie od razu zorientowalem - dopiero
    | kiedy mi wylali stropy, strop zwiazal i zdjeli szalunek i stemple.
    | Wszedlem z sasiadem do garazu, a on mnie pyta: "ty co, ferrari tu
    | bedziesz trzymal?" bo wysokosc garazu wyszla 200cm ... ;)

    | No i panowie musieli sie wziac za mloteczki, skuc chudy beton i przod
    | sciany fundamentowej, wybrac 40cm piaseczku, zagescic, wylac chudziaka
    | jeszcze raz, zazbroic i wylac wieniec z przodu na fundamencie, i pare
    | jeszcze innych rzeczy ... wszystko na wlasny koszt.

    No nie wiem czy to jest takie śmieszne. Ten fundament to raczej chyba dla
    ozdoby teraz masz pod tym garażem. Cóż to za wylewanie fundamentu POD już
    istniejącym garażem? Nie jestem fachowcem i nie potrafię sobie tego wyobrazić,
    aby taki manewr mógł się udać. Zagęścić grunt pod stojącą częścią budynku - no
    no...  Ale jak mówię - nie jestem fachowcem.


    Troche zle mnie zrozumiales - fundamentu oczywiscie nie ruszali, taki
    numer zakonczylby sie katastrofa budowlana - mialem na mysli przednia
    czesc sciany fundamentowej, gdzie musieli wyciac wieniec na szerokosci
    wjazdu do garazu, zdjac dwa bloczki, zazbroic i wylac nowy wieniec. No i
    zmienic poziom chudego betonu w srodku.

    Pierwotnie:

    ########################### wieniec zbrojony
      [ ][ ][ ][ ][ ][ ][ ][ ][
    [ ][ ][ ][ ][ ][ ][ ][ ][ ]
      [ ][ ][ ][ ][ ][ ][ ][ ][
    [ ][ ][ ][ ][ ][ ][ ][ ][ ] bloczki betonowe
    ########################### lawa fundamentowa

    Obecnie:

    #####                 ##### wieniec zbrojony
      [ ]###################[ ]
    [ ][ ][ ][ ][ ][ ][ ][ ][ ]
      [ ][ ][ ][ ][ ][ ][ ][ ][
    [ ][ ][ ][ ][ ][ ][ ][ ][ ] bloczki betonowe
    ########################### lawa fundamentowa

    Andrzej





    Temat: Historyjka finansowa ku przestrodze :)

    Urząd zakwestionował m.in. odmawianie klientom prawa do odstąpienia od umowy w przypadku zmiany ceny. Deweloper zastrzegał sobie możliwość podniesienia ostatecznego kosztu nieruchomości w wyniku zmiany stawek VAT lub cen materiałów budowlanych.
    Zdaniem UOKiK, "przedsiębiorca decydujący się na podwyżkę musi wskazać przyczyny i jej realny wpływ na zmianę kosztów".
    "Działalność spółki w sposób istotny ograniczała prawa kupujących m.in. przez zastrzeganie, że termin ukończenia budowy może ulec przedłużeniu np. ze względu na niekorzystne warunki meteorologiczne" - czytamy w komunikacie.

    Zdaniem UOKiK, "takie postanowienie przerzuca ryzyko związane z inwestycją na konsumenta, któremu zostaje odmówione prawo do rezygnacji z usługi, której realizacja nie nastąpi w terminie".


    Cóż, to jest też wątpliwe, ale już tak tego nie kwestionuję. Po prostu doprowadzi to do bardziej realistycznego prognozowania terminów, np. z założeniem z góry na sztywno, że buduje się (na zewnątrz) od maja do listopada i tak się będzie kalkulowało harmonogramy. A jak się uda wcześniej, to dobrze. Może to pohamuje takie cuda, jak lanie betonu na mrozie (oczywiście bez podgrzewania i ocieplenia), przez które kilka lat temu przy rondzie Dudajewa zawaliło się kilka pięter stropów budynku, bo beton wylany na początku zimy nie związał, tylko zamarzł. I trzymał się do wiosny, mimo zdjęcia szalunków, a potem rozmarzł i runął. W siedzibie Microsoftu (wtedy też budowanej obok) na wszelki wypadek pobierano próbki betonów i badano, żeby mieć pewność, że też nie mają takie "sezonowego"




    Temat: No to może zacznę :))


    Północne krańce Mazur należą do najrzadziej odwiedzanych zakątków kraju. Właśnie tu, wśród uroczych pagórków i łąk, za wsią Stańczyki, znajdują się potężne wiadukty nieczynnej linii kolejowej Gołdap - Żytkiejmy (31km). Most północny zbudowany był w latach 1912-1914, a południowy 1923-1926. Architektura charakteryzuje się doskonałymi proporcjami a filary ozdobione są elementami wzorowanymi na rzymskich akweduktach w Pont du Gard. Stąd nazwa - 'Akwedukty Puszczy Rominckiej'. Mosty wykonane zostały z żelbetu. Obie konstrukcje są pięcioprzęsłowe o równym promieniu łuków - 35 metrów. Długość ponad 200 merów, wysokość 40 metrów. Są to jedne z najwyższych mostów w Polsce.
    Dawna linia kolejowa przecina tu potężną, niewspółmierną do rozmiarów niewielkiej rzeczki Błędzianki dolinę. Teren po którym przebiegła linia jest terenem polodowcowym, którego krajobraz charakteryzuje się znacznymi różnicami wysokości względnej. Występują tu głębokie doliny i wąwozy, środkiem których płyną niewielkie rzeczki.
    Inwestycja wymagała solidnych konstrukcji mostowych, typowych dla rejonów podgórskich. Obok uzasadnionych przesłanek militarnych terenu przy granicy prusko-rosyjskiej, budowanie imponujących konstrukcji inżynierskich przed 1914r. miało też znaczenie propagandowe, stanowiące dowód sztuki budowania i zamożności Prus. Warto w tym miejscu przypomnieć, że w wyniku działań wojennych na terenie zajętym do 1915 roku przez wojska carskie zniszczono niemal wszystkie mosty kolejowe o rozpiętości ponad 20m. Rozwój technologii wojskowych sprawiał, że konstrukcje kolejowe nie były już tak bezpieczne w czasie działań wojennych jak poprzednio. Zrodził się pomysł budowania konstrukcji podwojonych. Pomysł budowy trudniejszych do zniszczenia przez saperów, artylerie i lotnictwo tzw. mostów podwojonych (Doppelbrücke).
    Z mostami jest związana historia związana z ujawnieniem nad filarem mostu północnego fragmentu belki drewnianej. Według niektórych, świadczy to o drewnianym usztywnieniu konstrukcji, która została zatopiona w betonie. O absurdalności pogłoski świadczą dwa podstawowe fakty:
    • Drewniana konstrukcja filarów z całą pewnością, gdyby istniała, zostałaby zgnieciona przez warstwy lanego z góry betonu.
    • Łuki o rozpiętości 35 m musiały być wylewane na precyzyjnym szalunku ze zbrojeniem stalowym.
    Ujawniona belka musi więc być fragmentem szalunku wypchniętym przez beton. Mosty w Stańczykach pozostają jednak do dziś pomnikiem techniki budowlanej.







    Temat: Doświadczony ogólno budowlaniec szuka pracy za granicą
    Doświadczony ogólno budowlaniec szuka pracy za granicą

    Curriculum Vitae

    DANE OSOBOWE Imię i Nazwisko:Józef Szarek
    Data i miejsce urodzenia:14.03.1958;Lubień
    Adres zamieszkania:ul.gen.Maczka3/12, 34-400Nowy Targ
    tel:018 266 71 26,kom;0510318515
    e-mail;mavi-nt@o2.pl

    WYKSZTAŁCENIE Zasadnicza Szkoła Budowlana

    DOŚWIADCZENIE

    08.1975-08.1982 KRAKBUD-BUDIMEX
    cieśla
    na 3,5 roku oddelegowany do pracy w Niemieckiej Rep. Demok.
    cieśla przy budowie hali targowej.
    Czynności:szalowanie fundamentów i piwnic,filary,stropy,
    szalunki DOCA oraz deskowanie.
    08.1982-03.1985 P.B.O.U.P.-BUDOPOL-KRAKÓW
    cieśla (brygadzista)
    Czynności:szalowanie,zbrojenie,betonowanie
    budowa szpitala,blok 4-piętrowy żelbet cały szkielet,szalunki,blaty okute
    węgierske róznych wymiarów na ściągi i zworniki.
    04.1985-08.1990 Zakład Remontowo-Budowlany.Usługowo-Wytwórcza Spółdzielnia Pracy
    kierownik
    Czynności;Nadzór nad przebiegiem pracy.
    Kierownik brygady zajmującej się budową ślusarni i hali produkcyjnej,
    od podstaw do oddania.
    10.1990-021994 Własna działalność - Zakład Remontowo-Budowlany
    Budowa zespolonych garaży jedno i dwu kondygnacyjnych
    Świadczenie usług dla spółdzielni mieszkaniowej.
    Czynności;szalowanie fundamentów deskowanie,ściany system MEVA,
    stropyDOCA,zbrojenie,betonowanie,murowanie,tynkowanie,malowanie.
    07.1992-11.1992 KPIS CRACOVIA S.A.
    Izrael-praca na kontrakcie
    Cieśla;-szalunkiMEVA,zbrojenie,betonowanie ,murowanie cegła,kamień.
    02.1993-05.1993 KPIS CRACOVIA S.A.
    Czechosłowacja-praca na kontrakcie
    cieśla,szalunki DOKA,MEVA,zbrojenie,betonowanie murowanie.
    05.1995-08.1997 Praca -Izrael
    Budowa polskiego sierocińca[siostry Elżbietanki]
    od podstaw do oddania;szalowanie ;deskowe,zbrojenie,betonowanie,
    murowanie;kamień,cegła,tynkowanie.
    04.1999-09.2000 Praca Niemcy
    Murarz; klinkier
    04.2001-10.2006 Praca Austria
    prace ogólnobudowlane;szalowanie,zbrojenie,betonowanie,stropy;Akermana,Fert,
    murowanie[cegła,pustak],tynki,sztukatorstwo,wylewki,flizy.
    02.2007-09.2007 DREWNOKOR
    Norwegia-Szwecja praca na kontrakcie
    murarz,tynkarz,cieśla,na wysokości[murowanie ,klinkier]
    03.2008-12.2008 KORPOL-spółka z o,o.
    Cieśla[DOCA],murarz,[cegła,pustak]
    JĘZYKI OBCE Komunikatywna znajomość języka niemieckiego
    DODATKOWE
    KWALIFIKACJE Dyplom mistrza murarz,fliziarz 24.06.1988 Nr.rej.4673/88
    czeladnik betoniarstwo 20.04.1988 Nr.206/88

    Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w CV dla potrzeb niezbędnych
    w procesie rekrutacji,zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 roku o ochronie danych osobowych
    [Dz.U.Nr.133 poz.883] [/hide]

    Odpowiedz proszę na adres; mavi-nt@o2.pl



    Temat: Ile " życzy "sobie kierownik budowy


    Ile trzeba zapłacić kierownikowi budowy za pracę polegającą na dokonaniu
    wpisów w dzienniku budowy


    <moje 3 grosze
    Szanowni Państwo, byli, obecni i przyszli Inwestorzy.
    pytanie zostalo zadane stricte i zasluguje stricte na odpowiedz . Praca
    polegajaca na wpisach w dziennik (w zaleznosci od tego kto uklada tresc tego
    wpisu ) jest stosunkowo tania. Ale po co wam do tego kierownik budowy ,
    jezeli bedziecie wiedzieli co wpisac. A jezeli nie bedziecie wiedzieli
    to ...zawsze mozna spytac na grupie (czestokroc zapytowywuje : gdzie macie
    kierownika budowy).  A TERAZ POWAZNIEJ .
    Zeby pelnic samodzielne funkcje na budowie , trzeba miec uprawnienia
    budowlane i byc czlonkiem OIIB , samo to kosztuje (wraz z ubezpieczenem bodaj
    800 zl rocznie) . Podajecie tu stawki , za ktore czestokroc Pan Murarz
    mowi "dzien dobry". Policzcie (lub sprawdzcie w kieszeni) ile kosztuje
    dniowka Waszego najemnego pracownika do tynkowania. Aczkolwiek od kierownika
    budowy wymaga sie (czy tego chcecie czy nie) :
    -podjecia obowiazkow kier. budowy (oswiadczenie dla urzedu) ,
    -odpowiedzialnosci za wpis (bo sam wpis to papier i dlugopis) tzn za np.
    zbrojenie jakie wsadzicie w fundament (jakze czesto wolacie kierownika zeby
    wpisal sie wam w dzienik , bo zalaliscie fundament , lub strop) i "durna
    chlopina" wpisuje , ze odebral szalunek , zbrojenie, i betonowanie. a tym
    samym bieze na siebie odpowiedzialnosc za zawalony strop w bodaj szczecinie,
    zawalony most nad bodaj olza , albo Wasze osiadajace szalunki, oszczednosci
    na stali, albo wylewki do "dziubania palcami" .
    -wisi na tablicy informacyjnej tak dluga , jak WAM sie chce. a bo funduszy
    braklo, bo przerwa na wczasy, bo "teraz inne plany" (znam budowy o cyklach 5
    i 10-cio letnich).
    -przyjezdza na budowe (jak piszecie ) na telefon . Czyli wlasciwie solidniej
    niz Wasi murarze (to ci "kier." za 300-600 zl) . tylko powiedzcie : za ile wy
    sie w swojej pracy ruszacie gdzies wlasnym samochodem iles tam km . za 30 zl?
    czy za 60? czesto taksowka kosztuje wiecej , niz dojazd tego kierownika na
    budowe.
    -no i w koncu (bo od tego on jest ) ma wypelnic wszystkie papiery i zglosic
    gotowosc obiektu do uzytkowania (malo kto z Was pomysli , ze tym samym bierze
    chlop na siebie wieloletnia !!! odpowiedzialnosc za wasz budynek . wg p-ktu
    widzenia inwestora to tylko papiery zebyscie dostali nr w geodezji i mogli
    sie zameldowc).
    No i dobrze . Budujcie swoje domu dla siebie i dzieci przy uzyciu domoroslych
    fachowcow za 1 zl od m2 tynkow (wczesniej upewniwszy sie na grupie czy nie za
    drogo) , kierownikow budowy za "dyche" *tez licytujac sie kto da mniej)
    i.....doradcow na grupie (sypie glowe popiolem) bo tu macie wieloosobowego
    kierownika budowy . Szkoda ze grupa nie wypelni tych wszystkich papierow za
    koszt polaczenia z netem:/
    A moj anons "kierownik budowy do wziecia" mowiacy o PRACY!!! i wiedzy!!! jest
    aktualny :)) bo kierownik budowy(!) jest towarem malo chodliwym , latwiej
    znalezc zajecie dla pisarza budowlanego.  
    Jasne , ze jak w kazdej grupie zawodowej znajda  sie i
    tu "fuszerzy" "oszusci" (czytalem o tych co wzieli czesc kasy i znikneli z
    pow. ziemi)"lenie" ....a w jakim zawodzie ich nie ma ? nie jest to "cecha"
    kierownikow budowy ,to czesto ludzie-inwestorzy tak zdeprecjonowali to
    pojecie ze samo stworzyli "kierownikow budowy" , lub tez ....sami
    inwetsorzy "nimi zostawali" (vide watek - jak zdobyc uprawnienia bud).
    Duzo (zółci) mozna jeszcze wylac na ten temat (pewnie gdzies dalej wsadze
    kolejne 3 grosze z groszy kierownika budowy) . Odpowiadajac na  pytanie
    niniejszego watku :
    - prosze rozwazyc czy ostatniej raty nie wyplacic kierownikowi , jak bedzie
    mijal ostatni okres gwarancji na zastosowane u Pani/Pana materialy , w koncu
    gdzie Panstwo bedziecie szukali kierownika jak cos sie stanie (spekaja
    sciany, sufity , stropy, wygnie sie wiezba czy spadnie dachowka, przestana
    domykac sie okna bo osiadzie nadproze). Nie placcie teraz , zaplaccie za 10-
    30 lat:)
    Marek Magiera upr.451/94
    p.s.(NTG) zna ktos moze taniego dentyste, moj za borowanie i plombe jednego
    zeba chce 100 zl (gwarancja 5 lat). duzo to czy malo ?





    Temat: FOTO dziennik budowy


    | Witam, myślę że p. Jotka nieco przesadza. Czy to na pewno
    | doświadczenie a nie tylko chęć dowartościowania się?

    Nie da sie bez uprawiania wycieczek? Urodziłeś sie z tym czy doskonalisz?


    Doskonalę. A tak naprawdę to przepraszam za to że Cię skrytykowałem, nie
    podobają mi się jedynie Twoje poglądy. Nie sądzę abyś miał specjalizację
    zawodową w inżynierii budowlanej, więc tym bardziej się dziwię że w
    czambuł krytykujesz to co różni się od Twojego własnego doświadczenia.

    Jakbym miał się trzymać tego co mówisz to musiał bym zabronić
    instalatorom kucia ścian, bo przecież cegły niszczą, tj moje pieniądze.
    Ta jedna czy dwie dziurki w fundamentach które bym musiał uzgadniać z
    dwiema ekipami i tak nic nie znaczą kiedy policzy się ile innego betonu
    trzeba było wykuć podczas całej budowy. A czas potrzebny na sprowadzenie
    hydraulika żeby pokazał palcem gdzie mają wsadzić rurę? No i jak on to
    ma dokładnie wymierzyć kiedy jeszcze nie ma kawałka nawet fundamentu?
    To samo te pare kilo betonu co poszło w ziemię. Przecież jak przyjechała
    grucha i zostało w niej dwie taczki betonu to wylali to w dziurę w
    ziemi, nikt za to pieniędzy mi nie zwracał, tak samo do sklepu nie
    odnosiłem gwoździ czy śrubek jak zostały - nie da się np kupić blachy na
    dach tak aby nic nie zostało. Ja wiem, że grosz do grosza itd, ale jak
    mówisz komuś że ma totalnie spieprzony dom i ekipę do niczego bo rozlało
    się trochę betonu przy fundamentach to chyba lekka przesada, nieprawdaż?

    A, i gratuluję że masz szczęście do fachowców którzy myślą. My tego
    szczęścia nie mieliśmy, tzn było bardzo dobrze jeśli fachowcy myśleli za
    siebie. Broń Boże nie pozwolił bym im myśleć za ekipę co przyjdzie po
    nich, bo na pewno wymyślili by parę niezłych patentów.

    Pozdrawiam
    mnisiuk

    | U mnie też wybili dziury w bloczkach zamiast zostawiać przepusty, bo
    | sami hydraulicy stwierdzili że tak będzie wszystkim łatwiej. Wg
    | kierownika budowy szanse że to osłabi konstrukcję są zadne, a dziury
    | niewielkie - takie jak trzeba i tam gdzie trzeba, a nie tam gdzie
    | akurat fundamenciarzom się wydawało że ma być otwór.

    Ja mam to szczęście do ludzi, że myślą. Myślą nie tylko o tym jak zrobic
    swoja robotę ale równiez jak nieutrudnic a raczej ułatwić "następcom".
    To proste.
    Murarze porozumieli się z hydraulikami gdzie mają być przepusty. Jedno
    spotkanie złatwiło sprawę. Teraz murarzy polecają hydraulicy na innych
    swoich robotach a że ludzie solidni w fachu i myślący (również o tym,
    żeby inwestor nie tracił kasy na głupie psucie materiału) to mają na
    najbliższe póltorej roku zagwarantowaną pracę.

    | Poza tym u mnie kopanie ław i zalewanie wyglądało tak samo - bez
    | szalunków, tylko odpowiednie rowki + zbrojenie, a wyżej już bloczki.

    Sęk w tym, że nie tak samo, bo buzar miał częściowe szalunki.
    Ponieważ ja mam teką glebę jaką mam to obyło się kompletnie bez
    szalunków. Rowy wykopane zgodnie z projektem i zaleceniem kierownika.
    Tyle betonu ile było potrzeba tyle wlano. Gez potrzeby marnotrawienia na
    wylewki...

    | a jak się parę kilo betonu wyleje na bok to co z tego - i tak wszystko
    | jest pod ziemią.

    ... zwłaszcza pieniądze inwestora.

    J.






    Temat: Umowa z kierownkiem budowy - wzor
    A ja cos takiego podpisałem:

    UMOWA

    Dnia .............. w Sycowie pomiędzy
    zamieszkałym we
    zwanym dalej inwestorem
    a zamieszkałym w Sycowie przy ul. Polnej 10
    zwanym dalej wykonawcą
    została zawarta umowa następującej treści:

    Wykonawca zobowiązuje się do wybudowania domu mieszkalnego do stanu surowego w
    miejscowości Mszana na działce 302/1, wg. dostarczonego przez inwestora
    projektu budowlanego KZ*3.

    Wyszczególnienie robót budowlanych, do których zobowiązuje się wykonawca:
    Etap I
    &#61623; Wymurowanie fundamentów do stanu zerowego z 3 warstw bloczków betonowych,
    orapowanie i pokrycie Abizolem,
    &#61623; wykonanie podłoża betonowego posadzek parteru.

    Etap II
    &#61623; Wymurowanie ścian nośnych zewnętrznych i wewnętrznych parteru z pustaków
    szczelinowych Porotherm,
    &#61623; zaszalowanie i uzbrojenie schodów,
    &#61623; wymurowanie komina z cegły pełnej,
    &#61623; położenie nadproży okiennych oraz drzwiowych z gotowych prefabrykatów
    typu &#8222;L19&#8221;,
    &#61623; położenie stropu oraz wykonanie zbrojenia i wieńca,
    &#61623; zabetonowania stropu oraz schodów z gotowego betonu podawanego pompą.

    Etap III
    &#61623; Wykonanie ścian nośnych piętra i komina,
    &#61623; przygotowania piętra do położenia więźby dachowej,
    &#61623; wykończenie ścian piętra,
    &#61623; wymurowania komina ponad dach z cegły klinkierowej,
    &#61623; wymurowania ścianek działowych parteru,
    &#61623; wymurowania ścianek działowych piętra (bez ścianki działowej równoległej do
    ścianki kolankowej),

    Wykonawca zobowiązuje się do oddania obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i
    zasadami wiedzy technicznej, przy wykorzystaniu własnych narzędzi.

    Inwestor zobowiązuje się do przekazania terenu budowy, dostarczenia projektu
    oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia.

    Inwestor zobowiązuje się do terminowego dostarczenia na plac budowy potrzebnych
    materiałów budowlanych, stempli oraz tarcicy do szalunków.

    Harmonogram robót:

    Ukończenie etapu I  w terminie do dnia 15 maja 2000 r.
    Ukończenie  etapu II i III w terminie do dnia 31 lipca 2000 r.

    Harmonogram płatności:

    1. Zaliczka w dniu podpisania umowy                            
                    2000 zł
    2. Zapłata po wykonaniu fundamentu, wylaniu posadzki parteru i wykonaniu ścian
    parteru z nadprożami                                          
                    5900 zł.
    3. Zapłata po wykonaniu stropu, schodów , zbrojenia                   1700
    zł.
    4. Zapłata po wykonaniu przygotowania pod wywiązkę (ściany kolankowe pozostałe
    ściany pierwszego piętra)                                            
            2300 zł.
    5. Zapłata po wykonaniu wykończenia, kominu z klinkieru ,ścianek działowych i
    poprawieniu ew. usterek                                                
            2100 zł.

    Razem zapłata za całość prac, obejmujących zakres całej umowy wynosi 14 000 zł
    (słownie czternaście tysięcy złotych).

    Zapłata następuje po odebraniu przez inwestora i kierownika budowy prac
    wymienionych w poszczególnych etapach.

    W razie odstąpienia od umowy przed ukończeniem etapu I, wykonawca zobowiązuje
    się do zwrotu zaliczki inwestorowi.

    Zaliczka nie podlega zwrotowi, jeżeli roboty związane z etapem I zostaną przez
    inwestora odebrane.
    Zaliczkę traktuje się wtedy jako zapłatę za wykonanie etapu I.

    Umowę sporządzono w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, po jednym dla każdej
    ze stron.

    Inwestor:                                               Wykonawca:





    Temat: Mosty podsadzkowe

    Moglbys cos wiecej na temat tej wyjatkowosci napisac?
    Obiekt został oddany do eksploatacji w 1907 roku jak sugeruje data naniesiona na środku dolnego pasa dźwigara głównego. Swego czasu (04.2007) przyjrzałem się dokładniej temu obiektowi, choć pamiętam go z okresu jak leżał na nim tor. Ale do rzeczy. Obiekt jest majstersztykiem budownictwa żelbetowego, które ogromne sukcesy odnosiło właśnie na początku XX wieku mimo, że właśnie przez kolejne 50 lat jeśli stawiano obiekt kratownicowy to głównie stalowy nitowany, a w latach 50 już nawet spawany z elementów walcowanych. Przedmiotowy most jest doskonale wykonany jako efekt końcowy, ale aby do tego doszło, budowniczowie musieli sprostać bardzo oryginalnemu i trudnemu do wykonania zadaniu. Powiedzmy, że wykonanie przyczółków to „małe piwo”, ale wykonanie konstrukcji nośnej to już ogrom pracy i dokładność. Na początku powstały w nurcie rzeki dość solidnie i gęsto ustawione rusztowania, na których z pewnością zaczęto skręcać przyszłe zbrojenie jezdni obiektu wraz z pasami dolnymi dźwigarów z wyprowadzeniem w węzłach na słupki pionowe i ukośne krzyżulce oraz na połączenie na końcach obiektu dwu przyszłych pasów dźwigarów. Na tym tym etapie powstały z pewnością doskonałe szalunki, w których wylano wysokiej klasy beton, który dojrzewał w ówczesnych warunków z pewnością około 4 tygodni. W trakcie trwania tego procesu z pewnością powstawały już zbrojenia słupków i krzyżulców skręcane na placu budowy oraz zbrojenia górnego pasa dźwigarów, które po związaniu betonu jezdni zostały skręcone (czyt. połączone drutami wiązałkowymi) z wyprowadzonymi z dolnego pasa elementami zbrojenia. Taka szkieletowa konstrukcja znów potrzebowała doskonałego i stabilnego szalunku, w który wlewano beton. Ciekawym jest to, że na pewno odbywało się to w miejscu najwyższym dla łuku górnego pasa po czym beton rozlewał się na skrajne końce. Przy tej czynności nieodzowne było wibrowanie i zagęszczanie betonu, aby wypełnił każde przeznaczone dla niego miejsce. Na obiekcie nie widać, aby proces ten odbywał sie na raty, zatem wykonano to za jednym razem. Jak widać na obiekcie udało się to doskolane. Można zadać sobie pytanie jak to jest, że taki kolos przy rozpiętości 19,40 i długości całkowitej 20,30 m nie zawalił się jednak? Tajemnica tkwi w przyczółkach, w których sprężono pasy górne i dolne dźwigarów w węzłach tworząc monolit po zawiązaniu się betonu.
    Wyjątkowość obiektu polega na dość oryginalnej formie, czasochłonności i precyzji wykonania oraz doskonałym założeniom, że żelbet jest dobrym i trwałym rozwiązaniem w odniesieniu do budowli inżynieryjnych. Na pewno łatwiej było by zbudować obiekt ze stali, jednak jak widać przyjęto inną koncepcję, która na pewno poza czasem pochłonęła ogrom środków finansowych, a powierzenie wykonania tego obiektu spadło na ręce bardzo doświadczonych firm budowlanych.



    Temat: kosztorys Adama Sz


    Patrze na te kosztorysy i za cholere nie wiem jak to ugryzc.


    Za bardzo patrzysz na szczegoly i duperele jak widze :-)
    Patrz na konkrety - beton, stal, pustaki, styropian, izolacje, deski
    na szalunki, wiezbe, dachowke itp. To sa najwazniejsze i najdrozsze
    rzeczy. Do tego co Ci wyjdzie dodaj sobie ze 20% i bedziesz mial
    realna cene uwzgledniajaca roznego rodzaju "pierdoly" jak gwozdzie,
    pedzle i inne rzeczy / narzedzia ktore beda potrzebne :)


    W jednym

    folia budowlana szer.270cm, gwoździe 3 i 4 i 5 cm, drut wiazalkowy,
    zbrojenie, strzemiaczka. Dotyczy to wszystko lawy.
    Skad mam wiedziec czy ma to być b15 moze u mnie potrzeba b20.


    U mnie roznica w cenie b15, a b20 to 20 pln / m3. Czyli 400 pln /
    20m3. Skad masz wiedziec czy ma byc b15 czy b20? Z projektu! Jak sie
    nie znasz, to czemu zakladasz ze moze lepiej b20 ? :)


    Pompa jak najbardziej tylko jaka?


    Pompe i transport przy zakupie 20m3 betonu bedziesz mial na pewno
    gratis. U mnie juz powyzej 10m3 daja wszystko gratis :)


    folia - po co?


    Moze to juz izolacja pozioma ? Jezeli nie, to pewnie chodzi o to zeby
    wylozyc dno wykopu i lac beton w folie, a nie bezposrednio na grunt.
    Grunt moze wsysnac szybko wode i beton nie zdarzy zwiazac, w efekcie
    bedzie slabszy :)


    Będę robił drenaż (nie ma go w kosztorysie).


    Drenaz to rury (50m = 150 pln) + geowloknina (50m x 1,5m = ok. 250
    pln) + zwir (mysle ze max 1k pln) + studzienki na kazdym rogu
    (najtansze wychodza betonowe - 40 pln / kazdy metr wysokosci) + kilka
    drobnych pierdolek jak pare kolanek czy mufek - max 100 pln.


    Po co mi gwoździe?


    Nie wiem. Slyszalem od wszystkich, ze na budowie gwozdz to podstawa, a
    zaczynam juz pomalu strop i jeszcze nie zuzylem ani jednego :D Polecam
    lepiej wkrety i wiertarke z koncowka z wkretarki. Wielokrotny uzytek
    (swoje niektore wkrecalem i wykrecalem juz z 10 razy), nie trzeba
    przybijac - w efekcie szalunki / rusztowania czy co tam zbijasz nie
    rozwalaja sie i wkrecanie / wykrecanie jest kilka razy szybsze niz
    wbijanie gwozdzia :)


    w projekcie ale lacznie ze slupami a ja chcialbym wiedziec ile
    fundamenty bada kosztowaly.


    To policz ile masz metrow biezacych w lawach drutu i jakiego, wez
    tabele grubosci drutu / wagi na metr biezacy, pomnoz i gotowe. 1t
    stali to obecnie ok 3,3k pln. Beton to samo - dlugosc lawy * wysokosc
    * szerokosc i masz wynik w m3.


    Byc moze dla wiekszosci osob na forum te kwestie sa oczywiste, dla
    mnie jak widzicie nie bardzo. Bardzo chciałbym umiec zrobic sobie taki
    kosztorys ale prawdopodobienstwo pomylki jest baaaaaardzo duza.


    Taki kosztorys to przede wszystkim proste obliczenia na poziomie
    podstawowki - wystarczy umiec mnozyc, dzielic, dodawac, odejmowac i
    znac podstawowe przeliczniki typu 1m3 piasku = 1,6t, 1m3 zwiru = ok
    1,8t, 1m3 betonu = ok 2t, i tak dalej - takie podstawowe i proste
    rzeczy na pewno sie przydaja do obliczen :) Reszte rzeczy robisz "na
    oko". Np. wylewki na podlogach = 12 pln / m2 robocizny. Z materialem z
    reguly ok 24 pln / m2. Dach i okna robisz ksero projektu i oddajesz do
    firm wykonawczych i od nich dostajesz gotowy kosztorys. Strop..
    Monolityczny = srednio 0,12m3 betonu + ok 10-15kg stali / m2 + troche
    betonu i stal na wieniec. Teriva sie nie interesowalem ale na stronach
    masz zuzycie belek + pustakow / m2. Ceny wszystkich elementow masz np.
    na Allegro.

    Z czym jeszcze masz klopot ? :-)
    pozdr.





    Temat: jaki to zawód ?


    Hej, albo ja tu czegoś nie rozumiem - jestem nieco przemęczony - albo ktoś
    tu nie czyta pytań, na jakie odpowiada :-)


    Pytanie znam.


    Pyatnie brzmiało: "jaki  to zawód, co oznacza to słowo ?"
    Więc jeśli chodzi o zawód po polsku, to jest to "cieśla-monter deskowań".


    Nie.
    To oznacza szalunkowy.
    A ciesla - monter deskowan to i ciesla i szalunkowy.
    Ciesla to Zimmermann, a monter deskowan to Schalungsbauer.


    | Nie zawiera, poniewaz u nas szalunki robia i ciesle i zwykli budowlancy.
    | A powolywanie sie na oficjalna klasyfikacje zawodowa jest niewlasciwe,
    | poniewaz wedlug tej klasyfikacji,
    | tym zawodem w Niemczech jest Schalungsbauer.

    | a Einschaler to jest "szalunkowy"
    | i ani tu, ani tu nie ma klasyfikacji zawodowej, ale terminologia z zycia
    | codziennego wzieta.

    | Tak samo jak budowlaniec to nie terminologia formalna.

    | Pytanie nie bylo formalne, zatem odpowiedz powinna to uwzgledniac.
    | A gdy pytamy o klasyfikacje zawodowe,
    | to zechciej ja podac, zgodnie z obowiazujacym w Niemczech i Polsce
    | prawem budowlanym.

    Proszę bardzo: Dritte Verordnung Ăźber zwingende Arbeitsbedingungen im
    Baugewerbe vom 21. August 2002, Bundesgesetzblatt Jahrgang 2002 Teil I Nr.
    60, ausgegeben zu Bonn am 27. August 2002, Anhang zum
    Mindestlohn-Tarifvertrag vom 4. Juli 2002, w punkcie 12 jest: Schalungsbauer
    (Einschaler).
    Przykro mi, ale nie jest to tylko "terminologia z życia wzięta", ale raczej
    po prostu termin fachowy używany potocznie.


    Dokladnie.
    Jak termin potoczny, to wlasnie wziety z zycia i dlatego pojawia sie
    nawiasie jest zastepowany terminologia oficjalna.

    Chyba że z życia wzięta jest

    również terminologia używana przez niemieckie ministerstwo w oficjalnych
    aktach prawnych.


    Przeciez "szalunkowy" jest w nawiasie, tak jak u nas.


    Jeśli chodzi o polskie przepisy, podaję te najbardziej powszechne:
    Klasyfikacja zawodów i specjalności, Tom II Klasyfikacja właściwa, Warszawa
    1996, str. 90, nr kat. 71203, Cieśle, stolarze budowlani i pokrewni. Polecam
    lekturę.
    Nie występuje tam jednak "szalunkowy", bo to rzeczywiście określenie
    potoczne, ale po polsku. Żeby to było jasne, nie neguję tego, że Einschaler
    to Schalungsbauer.


    Ale tego nie mozesz negowac, bo nikt tego nie neguje.
    Nawet sam Dziennik Ustaw.

    Ale ponieważ poprzednia odpowiedź opisywała tylko to,


    jakie taki człowiek wykonuje czynności, więc ja dla uzupełnienia podałem
    termin równoznaczny po polsku.


    Dokladnie.
    Ale pytanie bylo, co oznacza to slowo.
    Oznacza "szalunkowego"

    A ciesla i szalunkowy, to w Niemczech sa 2 rozne zawody
    i to wszystko.

    A co do meritum , to w 1965 ograniczono w Niemczech ilosc zawodow
    rzemieslniczych i zawod Einschalera, przestal byc zawodem rzemieslniczym
    i dlatego w ustawodawstwie pojawia sie w nawiasie, dla ciaglosci, ale
    nie jest juz zawodem w rzemiosle.
    Zawodem, ktory go zastapil jest wlasnie Schalungsbauer.
    Schalungsbauer nie jest ciesla.

    A poza tym wszystko sie zgadza.

    A mowie, ze szalunkowy to jezyk potoczny, bo rzemieslnik jest blizej
    zycia codziennego i stad terminologia rzemieslnicza jest bardziej
    rozpowszechniona niz ta oficjalna, urzedowa.

    pozdrawiam,

    Jacek





    Temat: Wiertarko-wkretarka


    Co byscie polecili niedrogiego, oczywiscie akumulatorowe, ja widzialem
    najtansze za 50zl w makro, ktore marki za godne polecenia?


    Jako ze najtansze i niemarkowe kontrukcje odrzucane sa "z definicji" w
    tego typu dyskusjach, czesto spotyka sie rady typu kup nawert 7,2V ale
    MUSI to byc bosh, B&B czy inny skill, to pozwole sobie zaprezentowac
    wlasny i nieco inny punkt widzenia.

    Przez okolo 4 lata uzywalem (nie oszczedzajac) kupiony w praktikerze sprzet
    marki TOYA czy TOPEX - sam juz nie pamietam (nalepke dawno szlag trafil) ale
    za 99 PLN byl standardowy zestaw: wkretarka 14,4V + 2 akku + ladowarka 5h.
    Sprzet obsluzyl mi niemalze cala budowe (bez piwnicy) od skrecania szalunkow
    po kompletne wykonanie podbitek i wszelakich innych drobiazgow.
    Jedyne do czego moge sie przyczepic i co w konsekwencji sklonilo mnie do
    zakupu nowego sprzetu (po tych 4 latach uzytkowania) byl wlacznik zintegrowany
    z regulatorem obrotow. Majac zawsze 1 naladowany zapasowy akumulator NIGDY nie
    mialem przestoju w pracy a bywalo ze przy robieniu podbitek sprzet pracowal
    caly dzien. Mechanicznie tez nie mam zastrzezen - raz czy dwa musialem klamota
    rozebrac, przeczyscic i podokrecac drobiazgi w srodku. W sumie na dzien
    dzisiejszy po zalozeniu nowego wlacznika (ktorego jest niestety niedostepny)
    moglbym spokojnie eksloatowac ten sprzet.
    Nie wiem czy trafila mi sie jakas rewelacyjna seria czy co, w kazdym razie
    nie moge zlego slowa powiedziec, a juz na pewno nie na akumulatory - co jest
    najczesciej opisywane jako slaby punkt tanich zestawow.

    Wylacznik szlag trafil na amen i musialem szybko kupic nowy sprzet, wzialem z
    makro dwa modele: budget 14,4V + 2akku + ladowarka 3h za ~80PLN i Einhell
    bavaria (ziolty) 18V 2 akku + ladowarka 1h za 149 PLN. Sprzet uzytkuje od
    niecalych 2 miesiecy i odnosze wrazenie ze bugdet mechanicznie ustepuje tej
    4-letniej TOYA/TOPEX, ma natomiast 2 "biegi" i do lekkich prac nie jest zla.
    Z einhella jestem bardzo zadowolny - jest duuzo silniejsza od "czternastek"
    szczegolnie odczuwalne przy wkrecaniu dlugich (~12cm) wkretow w wiezbe etc.
    Akumulatory laduja sie szybko i jak na razie nie zaluje.

    Mysle ze bazujac na swoich doswiadczeniach ze sprzetem nie polecalbym na sile
    zadnej uznanej marki. IMO einhell moze byc rozsadnym kompromisem ale dawac
    250 PLN za np 12V skilla...

    Krotko mowiac: jesli priorytetem jest dla Ciebie najnizsza cena to wyboru duzego
    nie masz - tylko to co oferuja promocyjnie lokalne hurtownie czy hipermarkety.
    Jesli zamierzasz pouzywac sprzetu dluzej i agresywniej to moze warto przeznaczyc
    na ten cel minimum 100PLN i wziac jakas 14-stke.
    Co ciekawe ekipy budowlane, z ktorymi mialem do czynienia czesto uzywaly
    jednosezonowo narzedzi "niemarkowych" wymieniajac je po sezonie (z drugiej
    strony np dekarze mieli nieakumulatorowa makite i targali po dachu kabel)

    pzdr
    art





    Temat: Największe przedsięwzięcie turystyczne w historii Głuszycy
    Jeśli zostaną odkryte nowe, nieznane tunele, podziemia, to mogą się stać nową, wielką atrakcją turystyczną Głuszycy. A jeżeli w tych tunelach zostanie coś odnalezione, to będą te tunele prawdziwym magnesem dla turystów:

    Przewiercili Osówkę

    Tajemnica Gór Sowich jest bliska wyjaśnienia. Zlokalizowano podziemia ukryte przez hitlerowców.
    Nad podziemną trasą turystyczną kompleksu Osówka w Głuszycy istnieją ukryte przez hitlerowców wyrobiska. Potwierdziły to badania wykonane przez naukowców z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

    Zostały one przeprowadzone na zlecenie Jerzego Cery, emerytowanego pułkownika Wojska Polskiego. Wyjaśnianiem tajemnic podziemnych obiektów Riese (niem. Olbrzym) w Górach Sowich, zajmuje się od połowy lat 70.
    - Zrobiliśmy pomiary gruntu georadarem najnowszej generacji oraz dodatkowo grawimetrem i magnetometrem - wyjaśnia Jerzy Cera. - Wszystkie wykazały istnienie w ziemi pustych przestrzeni, najprawdopodobniej komór lub sztolni.

    O pomyłce nie może być mowy. Opracowaniem wyników pomiarów zajął się dr Wiesław Nawrocki z Politechniki Krakowskiej. Jest on uznanym autorytetem w dziedzinie badań z użyciem georadaru. Na ich podstawie zlokalizował w przeszłości m.in. groby trzech wielkich mistrzów zakonu krzyżackiego w katedrze kwidzyńskiej.
    Największe anomalia w gruncie stwierdzono na terenie pozostałości tzw. siłowni. To ulokowane w głębi lasu potężne żelbetonowe fundamenty z głębokim na kilka metrów szybem. Właśnie tutaj ekipa poszukiwawcza przeprowadziła odwierty gruntu, za pomocą potężnego wiertła.
    - Po wwierceniu się w litą skałę stwierdziliśmy ze zdumieniem, że są pod nią drewniane szalunki, przemieszane z kamieniami - opowiada Robert Zajączkowski, członek ekipy poszukiwawczej. - To najlepszy dowód na to, że prowadzono w głębi szybu jakieś prace budowlane.

    Przebicie się do zamaskowanych przez hitlerowców pomieszczeń wymaga czasu. W ciągu jednego dnia eksploratorzy są w stanie wywiercić otwór o głębokości około trzech metrów. Tymczasem poziom szybu od znanych obecnie podziemi Osówki dzieli 49 metrów. Ukryte pomieszczenia mogą się znajdować nawet kilkadziesiąt metrów w głębi ziemi.
    Według eksploratorów, Osówka jest "sercem" Riese, natomiast siłownia kluczem do rozwiązania zagadki podziemi. Niemcy budowali ją w styczniu 1945 roku, kiedy losy wojny były już przesądzone. Do betonu dosypywali ogromne ilości sody, która wiązała go w bardzo niskich temperaturach. Kruszywo używane jako budulec podgrzewano natomiast w specjalnych zbiornikach. Jeden z nich wyposażony w instalację grzewczą, odkopano niedawno w pobliżu siłowni.
    - W ogarniętej wojną Europie ludzie zamarzali z powodu braku opału. Tymczasem w Górach Sowich Niemcy podgrzewali kamienie, aby ukończyć budowę Riese - wyjaśnia Jerzy Cera. - Skoro więc prace prowadzono bez względu na koszty, musiał być jakiś bardzo ważny powód - przekonuje miłośnik zagadek historycznych.

    Poszukiwacze nie chcą spekulować, co mogą kryć zamaskowane podziemne korytarze. Najważniejszą sprawą jest dotarcie do ich wnętrza. Na skarby ukryte w górskich sztolniach przez hitlerowców nie liczą również gospodarze Osówki.
    - Gdyby nawet schowano tu złoto lub inne kosztowności, musielibyśmy je oddać Skarbowi Państwa - mówi Zdzisław Łazanowski, kierownik kompleksu turystycznego Osówka. - Będziemy szczęśliwi, jeśli uda się dotrzeć do pomieszczeń, w których nie było nikogo od zakończenia wojny.
    Wyjaśnia, że pokażą turystom, jak w oryginale wyglądał teren budowy.

    Artur Szałkowski - POLSKA Gazeta Wrocławska

    http://walbrzych.naszemiasto.pl/wydarzenia/867243.html



    Temat: Historyjka finansowa ku przestrodze :)

    Urząd zakwestionował m.in. odmawianie klientom prawa do odstąpienia od umowy w przypadku zmiany ceny. Deweloper zastrzegał sobie możliwość podniesienia ostatecznego kosztu nieruchomości w wyniku zmiany stawek VAT lub cen materiałów budowlanych.
    Zdaniem UOKiK, "przedsiębiorca decydujący się na podwyżkę musi wskazać przyczyny i jej realny wpływ na zmianę kosztów".
    "Działalność spółki w sposób istotny ograniczała prawa kupujących m.in. przez zastrzeganie, że termin ukończenia budowy może ulec przedłużeniu np. ze względu na niekorzystne warunki meteorologiczne" - czytamy w komunikacie.

    Zdaniem UOKiK, "takie postanowienie przerzuca ryzyko związane z inwestycją na konsumenta, któremu zostaje odmówione prawo do rezygnacji z usługi, której realizacja nie nastąpi w terminie".


    Cóż, to jest też wątpliwe, ale już tak tego nie kwestionuję. Po prostu doprowadzi to do bardziej realistycznego prognozowania terminów, np. z założeniem z góry na sztywno, że buduje się (na zewnątrz) od maja do listopada i tak się będzie kalkulowało harmonogramy. A jak się uda wcześniej, to dobrze. Może to pohamuje takie cuda, jak lanie betonu na mrozie (oczywiście bez podgrzewania i ocieplenia), przez które kilka lat temu przy rondzie Dudajewa zawaliło się kilka pięter stropów budynku, bo beton wylany na początku zimy nie związał, tylko zamarzł. I trzymał się do wiosny, mimo zdjęcia szalunków, a potem rozmarzł i runął. W siedzibie Microsoftu (wtedy też budowanej obok) na wszelki wypadek pobierano próbki betonów i badano, żeby mieć pewność, że też nie mają takie "sezonowego"

    Co innego mnie sie tu podoba. Ludziska zaczynaja myśleć! Czytać umowy! Nie bać się skarżyć nieuczciwych firm. Może kiedyś doczekamy się pozwów zbiorowych? Ale z dugiej strony, przecież to ludź wkręca ludzia no nie?

    A się nie podoba wysokość kary. To ze dwa mieszkania będzie no nie? A ile zarobili?

    Dlatego moim zdaniem, to nie firmy powinny płacić za nadużycia, ale kadra zarządzająca. Co mają ludzie w okienkach do powiedzenia? Nie każdy jest w stanie zrezygnować z dodatkowej premii. Dla większości liczy się sprzedaż.
    ...a nazywa się ich świstakami. W jednym banku jakaś średnio rozgarnięta ze średniego szczebla kadry zarządzajacej użyła takiego określenia i przypadkowo pusciła do pracowników!!! "- To może przydzielimy pare świstaków do tej roboty?"
    W odpowiedzi pracownicy postanowili "zastrajkować" i w odpowiedzi napisali na kartce "strajk świstakow" i powiesili ja na firmowej tablicy ogłoszeń!
    Pralnia mózgów.



    Temat: Krtoś zna i czytał jakąś literaturę o budowaniu?


    | |

    | No właÂśnie tak myÂślałem żeby zaznaczyć że nie interesujÂą mnie
    "felietony"
    | w
    | Muratorze itp. PrzeglÂądałem już trochę tych gazetek i coÂś słabo je
    | oceniam,
    | a najbardziej nie lubię jak pod czymÂś się nie ma zamiaru się nikt
    | podpisać.
    | ZresztÂą nie chcę ciÂągnÂąć dalej wÂątku w tym kierunku. InteresujÂą mnie
    tylko
    | ksiÂążki.

    | Z książek to już ktoś wcześniej wspominał o "Poradniku majstra
    budowlanego",
    | a tak szczerze to polecam czytanie, analizę i systematyzowanie wiedzy
    | uzyskanej z pl.misc.budowanie czy innych podobnych grup (Forum
    Muratora,Dom
    | Gazety Wyborczej etc), gdzie wypowiadają się ludzie "bezpośrednio
    związani"
    | z tematem. Żadna książka Ci nie wspomni np. o tym, by klamki do okienka
    | 90x60 w łazience nie umieszczać... w górnej ramie okna, bo do niej nie
    | dosięgniesz (klamka wychodzi na wys 230 cm - doświadczenie własne - mam
    172
    | cm wzrostu), ani nie przedstawi tylu argumentów o wyższości Porothermu
    nad
    | betonem komórkowym lub odwrotnie :))

    Taaa.
         Jak uważnie poczytasz mojego pierwszego posta to może dostrzeżesz że
    mnie interesuje temat fundamentów , ścian, dachów czyli podstawy budowania
    a
    o klamkach w oknach i kolorze kafelek na podłogę mogę poczytać w
    wymienionych wcześniej muratorach itp materiałach propagandowych.Właśnie
    przeglądanie sporej ilości muratorów spowodowało że doszedłem do wniosku
    "dezinformacja podstawą wszelkich sukcesów" i chciałem poczytać coś mniej
    tendencyjnego a bardziej rzeczowego. No ale na te tematy mam jeszcze sporo
    czasu.  Wiec do rzeczy proszę.


    Jesli uważnie poczytasz moją odpowiedź, to może dostrzeżesz konkretną
    propozycję
    książki od której masz zacząć. A jak oczekujesz, że kupisz książkę, w której
    zapisane
    będą _wszystkie_ potrzebne informacje dotyczące budowy (nawet stanu
    surowego) to muszę
    Cię gorzko rozczarować:

    a) żadna książka nie opisuje w szczegółach wszystkich technologii budowania,
    bo
       w momencie wydania będzie już nieaktualna. Może opisywać _ogólne_ zasady,
    jakimi
       należy się kierować przy budowie. Jak się to ma do rzeczywistości ocenisz
    sam
       jak zaczniesz budować z głową wypchaną teorią i polegniesz na pierwszym
    "niewinnym"
       pytaniu majstra o np. który rodzaj desek do szałunku ma kupić, albo jak
    chcesz
       mieć rozwiązany jakiś szczegół drenażu wokół budynku (jesli już jesteśmy
    przy
       fundamentach)? Możemy się o to założyć - też byłem taki mądry 2,5 roku
    temu.
    b) podstawą efektów budowy jest _wiedza praktyczna_ inwestora. Jeśli takowej
    nie
       posiadasz to licz się z tym, że będzie się to wiązało z dodatkowymi
    kosztami
       zarówno jeśli chodzi o pieniądze jak i czas. Tego nie da Ci żadna
    książka, ani
       Murator, ani nawet rady z pl.misc.budowanie. Na początek życzę powodzenia
    przy
       załatwieniu np. mniej standardowego wariantu przyłącza energetycznego (z
    np.
       przesunięciem słupa SN)
    c) Murator, czy inne "materiały propagandowe" są całkiem dobrym punktem
    wyjścia do
       dalszych poszukiwań (absolutnie nie polecam zatrzymywania się na tym
    etapie, lecz
       drążenie tematu ile się da, szczególnie jesli chodzi o ceny). Rozumiem,
    że nie masz
       problemów z podaniem z pamięci np pięciu producentów papy podkładowej
    wraz ze
       specyfikacją różnic pomiędzy ich produktami ?
    d) przykład z klamką był ilustracją porady, że o pewnych rzeczach trzeba
    myśleć z
       wyprzedzeniem, a nie skupiać się jedynie na sprawach bieżących. O np
    oknach trzeba
       myśleć na etapie wznoszenia ścian, bo może się zdarzyć, że zażyczysz
    sobie rolet, a
       wtedy sposób wykonania nadproża może się diametralnie zmienić.

    Jeszcze raz polecam czytanie (ze zrozumieniem - to wbrew pozorom ważne),
    analizę
    i systematyzowanie wiedzy uzyskanej na grupach czy forach. Przyjmij też do

    założenie, że wypowiadający się tu są po to, by wymieniać informacje
    bezinteresownie,
    a forma "do rzeczy proszę" jest bardziej na miejscu, gdy jest skierowana do
    osoby,
    która ma wobec Ciebie pewne zobowiązania.

    Janusz Pawlinka





    Temat: Czy to prawda co piszą niektórzy na temat szkieletów???
    Witam
    Przyznam, że jakoś sensu pierwszego zdania zrozumieć nie mogę. Skoro i ja i Pan mamy dostep do zdjęć remontów generalnych relatywnie młodych domów, to zgodzi się Pan, że problem istnieje.

    Oczywiście, że w miare postępu obniża się jakość. Inaczej przestalibyśmy kupować pralki, lodówki itp. bo byłyby praktycznie niezniszczalne i firmy je produkujące, jesli nie bankrutowałyby to przynajmniej znacznie zmniejszały produkcję. Jasna sprawa, ze jest to także problem taniej siły roboczej i zapewne braku wystarczającego nadzoru tejże.

    Jeśli chodzi o jakośc materiału - oczywiscie że się z Panem zgodzę. Miałem przyjemność:( pracowac na drewnie importowanym z USA. Niestety problem jest taki, że w Polsce równiez oszczędza się gdzie można - pozwolę sobie wysłac Panu zdjęcie elementu skończonego (żeby p. Nitka nie mówił że wysyłam zdjęcie szalunku czy czegoś tam). I żeby było smieszniej, jest to dom wzorcowy!!!

    Wiem, jak wygląda rynek wynajmu mieszkań. Znajoma z radia polonijnego zanim kupiła pierwszy dom (który tuż przed jej wejściem został całkowicie w środku odnowiony - nowe podłogi, ścianki działowe, poszycie wewnetrzne ścian zewnetrznych) zmieniała mieszkanie 3-4 razy w ciagu roku, ponieważ było ją stać by mieszkac coraz bliżej pracy.

    Cokolwiek by tez w książkach na temat postępu w rożnych książkach nie pisano, jako mechanicy(PW, ja jeszcze przed dyplomem) mamy poważne zastrzeżenia co do wytrzymałości coraz cieńszych przekrojów. Oczywiscie mozna powiedzieć że zapałki przez sciskanie nie złamiesz, ale o ile mnie uczono, siły pionowe działające na szkielet to pikuś w porównaniu z tym co sie dzieje, gdy np. wieje wiatr.
    Idąc dalej tym tropem, po 19 latach praktyki drzewnej, nie wierzymy w bicie gwoździ w czoło deski. Przy obiężeniach pionowych - OK. Ale przy jakichkolwiek innych - 17mm drewna nie wytrzyma.Płyty poszycie tez niewiele pomogą, bo doskonale zdaje Pan sobie sprawę w jakim kierunku OSB pracuje najlepiej, a w jakim łatwo ją złamać; oczywiście że nie jest to proces jednorazowy, ale wieloletni (chyba że przychodzi silny wiatr:)).
    Swoją drogą, jeden z budowanych przez nas domów wytrzymał ostatnio całkiem silny wiaterek, gdy z okolicznych domów pozrywało kilka dachów i położyło stodołę. Jak pokazują programy na kanałach Discovery, domy kanadyjskie mają z tym problem.

    Materiał 38mm. Od osi 19mm. Wymóg płyty Kronopol - wkręt min. 10mm od brzegu płyty - czyli od brzegu materiału do rdzenia wkręta mniej niż 9mm, jesli dobrze licze. Mialem trochę laborek nt wytrzymałosci materiałow, nie uwierze, że to się trzyma długo i dobrze, bo widziałem, jak niewiele trzeba by wyrwać. Oczywiscie, trzyma x wkrętów, ale też siły znacznie wieksze.
    Oczywiscie, że stoja piekne domy konstrukcji szkieletowej w rożncyh rejonach stanów. jest tylko jeden problem - są budowane z wiekszych przekrojów.
    Dlaczego skoncentrowałem się na minusach? Ponieważ o plusach wiadomo wszystko. Budownictwo kanadyjskie jest niemalże przedstawiane jako panaceum na wszelkie kłopoty budowlane:) Szybciej, ciszej, cieplej, ekologiczniej itp, itp. Powiem inaczej - kiedy przychodzi do nas klient informuje,y o o wszelkich konsekwencjach posiadania domu drewnianego I za i przeciw. Tymczasem u nikogo ze szkieletowców nie spotkałem się z takim podejsciem.
    Sam też kiedy z żoną wypuszczaliśmy się na własne, chciałem budowac - właśnie szkieletora. I po wizytach w firmach zrezygnowałem - za dużo niejasności, odpowiedzi - cały swiat tak buduje.
    Serdecznie pozdrawiam
    Pawel Adamski



    Temat: Jak wykonac izolacje balkonu?


    | o kurcze - to masz balkon chyba 30cm grubosci...

    | Wystarczy dac styropian na balkon, na to izolacje z folii, wylewke ze
    | spadkiem a na wylewke folie w plynie lub zaprawe wodoszczelna i na to
    | plytki. Blacharke tez mozna wykonac.

    | D.

    No, nie całkiem. Zgaduję, że przez ironię próbujesz zakwestionować
    uwarstwowienie
    To przeanalizujmy wspólnie:
    - strop - to chyba nie ulega dyskusji, że musi być
    - szlichta ze spadkiem - jak murzrze byli zmyślni to zrobili pochylenie
    już
    na samej płycie stropowej (u mnie na tarasie tak zrobili na balkonie już
    nie) - jak nie będzie spadku od ściany, to w przypadku jakiejkolwiek
    systuacji awaryjnej (gdy woda dostanie się do stropu) nie będzie mogła
    spłynąć - mało prawdopodobna sytuacja ale może się zdażyć. Każdy
    początkujący murarz to wie. Grubośc na krawędziach 2 i 4cm


    zamiast szlichty ze spadkiem mozna po prostu polozyc styropian i na niego
    wylac nadbeton ze spadkiem pokryty szczelna izolacja. Nic sie pod porzadna
    izolacje nie przedostanie.


    - ocieplenie - to także nie ulega kwestii, że musi być Ile? To zależy
    jakie
    pomieszczenie jest pod spodem. Jeśli mieszkalne to i 10 cm jest za mało.
    Jeśli np piwnica (jak u mnie pod tarasem to 6cm wytarczy). Dlatego w
    przypadku balkonów i tarasów nad pokojami powinno się budować je jako
    obniżone (zapytaj faktycznych fachowców). Mistrzowie kielni to wiedzą ale
    im
    się nie chce tak szalunku robić, bo więcej pracy. Załóżmy, że u Ciebie
    poszli na skróty i płytę stropową masz równą - czyli 10cm styropianu


    5cm mi wystarczy.


    - warstwa dociskowa - jak jej nie będzie to jak chcesz zrobić izolację
    przeciwwilgociową? Jeszcze nie słyszałem żeby ktoś wylewał Ekofolię na
    styropian - to mamy kolejne 3cm


    docisk musi byc. Nie musi byc wczesniejszej szlichty


    - izolacja przeciwwilgociowa - to prawie nie ma grubości a musi być -
    nieprawdaż?


    tak


    - folia kubełkowa - no to można wymienić na dwie warstwy zwykłej foli
    budowlanej przesypaną talkiem jako warstwa poślizgowa . Grubość prawie
    żadna
    a dodatkowe zabezpieczenie jest


    jak jest dobra izolacja z folii w plynie to ta folia jest zbedna.


    - teraz robisz opierzenie z blachy - zapewne wiesz (albo i nie), że
    kształt
    takiej blachy przypomina literę L. Łączysz ją na zakładki, jedną krawędź
    opierasz o ścianę drugą o poszdzkę. I wg Ciebie co dalej? Od razu terakota
    ?
    Na tę blachę? Musisz ją niestety przykryć szlichtą końcową do której
    dopiero
    będziesz kleił terakotę - zatem następne 3cm
    Razem 4+10+3+3=20cm i to wcale nie jest dużo


    dodaj grubosc plyty zelbetowej - dajmy 15cm. 35cm balkon..? Jak to ma
    wygladac ?


    A teraz w swojej przebiegłości możesz rezygnować z jednej lub wielu
    warstw,
    które uznasz za zbędne
    Powodzenia przy podstawianiu misek w czasie deszczu


    moj balkon de facto jest zadaszony wiec nawet bez izolacji jest suchy. Jak
    powiedzialem uwazam ze wystarczy na plyte polozyc styropian, dac nadbeton ze
    spadkiem i polozyc na to dobra izolacje przeciwwodna z zaprawy wodoszczelnej
    lub folii w plynie a na to plytki. Nie widze problemu i nie rozumiem
    dlaczego uwazasz ze w takim przypadku cos ma przeciekac ?

    D.





    Temat: [Nowe Miasto] Millenium Hall - galeria handlowa - II część
    znalazlem takie cos na forum budowlanym

    RZESZÓW CZEKA NA MILLENIUM HALL

    W listopadzie 2006 roku ruszyła budowa Millenium Hall – pierwszego w Rzeszowie wielofunkcyjnego centrum kulturalno-handlowego. Ten nowoczesny obiekt zlokalizowany jest przy ul. Rejtana, głównej arterii handlowej miasta, w jego centralnym punkcie. Ambicją projektantów i inwestorów jest, by Millenium Hall stało się wizytówką dynamicznie rozwijającego się Rzeszowa, ważnego ośrodka gospodarczego i kulturalnego południowowschodniej Polski

    Projekt wyróżnia się rozbudowaną funkcją kulturalno-rozrywkową. Zwraca uwagę np. zagospodarowanie trzeciej kondygnacji gmachu: zimą urządzane tu będzie lodowisko, latem – tor rolkowy. Sala widowiskowa, która pomieści do 4500 osób, ożywi życie kulturalne miasta, pozwoli bowiem na organizowanie ciekawych imprez, koncertów, widowisk itp. we współpracy z rzeszowskimi instytucjami i organizacjami. Ponadto w Millenium Hall powstanie hotel z centrum konferencyjnym, klub biznesu oraz biura.

    Jest niemal pewne, że w efekcie położenia nacisku na funkcję kulturalną i rekreacyjną inwestycji, Millenium Hall stanie się dla rzeszowian ważnym miejscem i ulubionym celem rodzinnych wypraw. Wolny czas wypełnią m.in. takie atrakcje, jak kino z 7 salami, kręgielnia, sala bilardowa, sala fitness z basenem, korty do squash`a, teren zabaw dla dzieci, restauracje, puby i kluby muzyczne.

    Na budowie Millenium Hall zatrudnionych jest ok. 1000 osób. Szacuje się, że tyle samo pracowników potrzebnych będzie w gotowym centrum.

    Wartość inwestycji wynosi 400 mln zł; powierzchnia całkowita – 89000 m2, powierzchnia handlowa – 62000 m2. Na funkcje kulturalno-rozrywkowe przeznaczono 17000 m2, zaś centrum biznesowe zajmie 10000 m2. Millenium Hall pomieści 180 sklepów i placówek usługowych oraz 18 punktów gastronomicznych.

    Inwestorem obiektu jest firma Conres, wykonawcą części żelbetowej przedsiębiorstwo Karpat-Bud, natomiast sprzęt szalunkowy dostarcza firma Hünnebeck Polska. Wykorzystywane są szalunki Manto, Rasto, Variomax o łącznej wartości ok. 10 mln zł.

    Deskowanie ścienne Manto zaliczane jest do deskowań typu ciężkiego – wymaga użycia żurawia na budowie. Płyty łączy się zamkami, chwytając za profile boczne i tak scalone powierzchnie – nawet do 40 m2 – przenoszone są za pomocą żurawia. Z tego względu deskowanie to polecane jest do wszelkiego typu robót wielkopowierzchniowych oraz wszędzie tam, gdzie konieczne jest szybkie tempo prac budowlanych. Duża sztywność i mała odkształcalność ram gwarantuje równą powierzchnię ściany, zatem deskowania tego warto używać wszędzie tam, gdzie wymagana jest wysoka jakość wykonania ścian surowych budynku.

    Elementy podstawowe systemu tworzą płyty ramowe ze stali ocynkowanej (wysokość: 120, 270, 330 cm; szerokość: 240, 120, 105, 90, 75, 70, 65, 60, 55 i 45 cm). Elementy uzupełniające to zamki łączące proste i narożne, ściągi z nakrętkami, narożniki przegubowe, podpory pionujące, elementy pomostów w szybach windowych, listwy formujące oraz wsporniki pomostów roboczych. Maksymalne parcie mieszanki betonowej wynosi 80 kN/m2.

    Deskowanie ścienne Rasto jest tzw. deskowaniem średniowymiarowym, nadającym się zarówno do montażu ręcznego, jak i do przenoszenia gotowych, zmontowanych uprzednio całych powierzchni nawet do 30 m2. Pozwalają na to proste w budowie i użyciu zamki łączące płyty.

    Deskowanie to nadaje się idealnie dla budownictwa drobnego oraz mieszkaniowego. Na system składają się płyty ramowe ze stali ocynkowanej (wysokość 270 i 300 cm; szerokość: 90, 75, 70, 65, 60, 55, 50, 45, 30 cm) oraz elementy uzupełniające, takie jak zamki łączące – proste i narożne, ściągi z nakrętkami, narożniki przegubowe, podpory pionujące oraz wsporniki pomostów roboczych.

    Maksymalne parcie mieszanki betonowej wynosi w tym przypadku 60 kN/m2. System jest kompatibilny z Takko.